| Osiedle Piastowskie - Aleja Kromera / Krzywoustego Wrocław Forum osiedla Piastowskiego wybudowanego przez GEO Mieszkanie i Dom
|
|
domofon |
| Autor |
Wiadomość |
sq7btu
Całkiem nowy
Wiek: 41 Dołączył: 30 Sie 2007 Posty: 1 Skąd: Łódź
Poziom: 1
|
Wysłany: 30-08-2007 domofon
|

|
|
Witam
Nie jestem mieszkańcem Waszego osiedla, nawet miasta. Mieszkam w Łodzi. Zarejestrowałem się jednak, bo dotknął mnie nurtujący problem i wyszukiwarka znalazła To forum.
Poszukuję pomocy w sprawie domofonu. Sprawa wygląda tak:
Mieszkam od 15 lat w jednym z Łódzkich osiedli mieszkaniowych. Jest to stare osiedle, komunalne. Nie mamy wspólnot mieszkaniowych. W bloku w mojej klatce, jak się wprowadzałem był domofon. Był tylko kilka lat (został zniszczony około 10 lat temu) i były ciągłe problemy. Mam pecha, że w mojej klatce schodowej mieści się "melina" Sprzedaje się tam też jakąś przemycaną wódkę. W związku z tym klatka była nagminnie odwiedzana w dzień i w nocy przez nieznanych "typów". I stąd ciągłe kłopoty z domofonem. Dzwonili w nocy do innych mieszkań. Budzili niejednokrotnie, ciągle domofon lub zamek był uszkodzony. Rozbijali go po prostu. Zmorą były te nocne pomyłki, ale nie ma się co dziwić, klienci tego lokalu często nie za bardzo poznawali swoich znajomych, więc co tam numer mieszkania. Kilkukrotnie płaciliśmy za wymianę kaset z domofonem, naprawy zamków. Raz jednak po wyrwaniu kasety niektórzy powiedzieli dość. Nie założyliśmy nowego domofony. Od razu było lepiej. Koniec z nocnymi dzwonieniami. Sytuacja taka trwało około 10 lat. Nikt się nie włamywał, było dobrze. Wprawdzie kilkukrotnie przyjeżdżali przedstawiciele jakichś firm montujących domofony, bo w całym bloku jedynie nasza klatka ich nie posiadała, ale po zebraniu lokatorów na schodach nie było zgody wszystkich na założenie i odjeżdżali.
Jakieś dwa miesiące temu wprowadziła się nowa lokatorka i zapragnęła mieć domofon nie znając sytuacji naszej klatki. Chodziła po mieszkaniach z listą, jednak nie uzyskała zgody wszystkich. Zwróciła się do administracji (zarządcy) budynku i spowodowała instalację domofonu przez niego, gratis.
I tu zaczyna sie problem. Trzech lokatorów nie zgodziło się (w tym ja), więc szef firmy montującej powiedział, że dostaniemy klucze i jak ktoś znajomy będzie chciał nas odwiedzić, to będzie krzyczał pod oknem (21 wiek!). "Szef" rozmawiał też ze mną i odpowiedziałem, że ja nawet nie wezmę kluczy, bo ja nie chcę domofonu, a nie mogą mi przecież zabrać dostępu do mieszkania. Domofon założono, ale nie został uruchomiony z powodu osób które nie pobrały kluczy.
Kilka dni temu, po południu zadzwoniła telefonicznie do mnie miła pani z administracji i wręcz prosiła o pobranie chociaż kluczy, bo przez nas - opornych nie mogą zakończyć sprawy. Nie potrafiła odpowiedzieć na pytanie co z naszymi znajomymi chcącymi nas odwiedzać. Proponowała, że gratis dostanę unifon/słuchawkę (nie mam go, a inni lokatorzy płacili około 30 zł) jeśli problemem są finanse. Nie zgodziłem się, bo nie o finanse tutaj oczywiście chodzi. Na końcu długiej rozmowy tylko podkreślała, czy oby na pewno jutro jak przyjdzie monter to pobiorę te klucze aby zamknąć klatkę. Klucze pobraliśmy, klatkę zamknięto i teraz jesteśmy (3 mieszkania) pozbawieni możliwości normalnego życia. Do domu wejdę, mam klucz od klatki, ale do mnie już ciężko (mieszkam na 4 piętrze, przy głównej łódzkiej ulicy. Jest hałas samochodów i krzyki pod oknem nie wystarczają. Wczoraj syn wracał do domu to zadzwonił telefonem że jest pod klatką, ale ja muszę pokonać 4 piętra w dół i na górę aby otworzyć).
Jest inne rozwiązanie, odwiedzający mogą zadzwonić do tych co domofon mają, ale dzisiaj właśnie była taka sytuacja - odwiedził mnie kolega i poprosił o otworzenie drzwi. Drzwi otwarto, ale z nerwami i jakimś niemiłym komentarzem, że w tym mieszkaniu nie ma domofonu i nie będzie. Teraz sytuacja sprzed kilkunastu lat (pomyłkowe nocne dzwonienia) powtarza się z powodu opornych lokatorów, bo nasi odwiedzający będą dzwonić do kogo "popadnie"
Wiadomo, że ktoś z "nas" może spowodować sytuację, że domofonu jutro "nie będzie", przyjdą jacyś wandale w nocy i go rozbiją lub ukradną kasety, wcisną szpilkę w zamek, są różne metody zniszczenia. Nikt nie będzie widział i będziemy mieli spokój. Zresztą podejrzewam, że i tak długo się nie utrzyma. Jednak jestem normalnym człowiekiem i nie będę uciekał się do takich metod, dlatego składam zapytanie na forum co z tym fantem zrobić. Jak wyegzekwować swoje prawa do wolności. Tak, wolności, bo przez taką decyzję pozbawiono mnie jej częściowo. Jestem osobą młodą mam dużo znajomych a w chwili obecnej nie mogą mnie odwiedzać.
Może ktoś z szanownych forumowiczów wie jak można wyjść z takiej sytuacji, co powinna zrobić administracja osiedla żeby tym kilku rodzinom zapewnić dostęp do mieszkań rodzinie i znajomym. Przecież nie dorobię sobie kilkudziesięciu kluczy i nie porozdaję mamie, bratu, siostrze i często odwiedzającym mnie.
Dziękuję za odpowiedzi.
Jarek z łódzkiego osiedla. |
|
|
|
 |
BartekB
..

Dołączył: 07 Lip 2007 Posty: 27 Skąd: Wrocław
Poziom: 3
|
Wysłany: 30-08-2007
|

|
|
I to wszystko tylko dlatego, że po nocach dzwonią domofem?
A olać to - zrobić wyłącznik przy domofonie - wyciszenie na noc - a znajomych poinstruować by w tym czasie do Ciebie dzwonili. |
|
|
|
 |
Eiva79
***

Pomogła: 1 raz Dołączyła: 08 Lis 2006 Posty: 150
Poziom: 11
|
Wysłany: 30-08-2007
|

|
|
A nie mozesz po prostu zalozyc u siebie rozniwez tego domofonu? Po co tyle zatruwania nerwow pozostalym. Przeciez w zyciu nie chodzi tylko o uporczywe pozostawanie przy swoim raz objetym stanowisku. Jak widzisz, ze domofon zostal zalozony, to lec chlopie i pros, zeby u Ciebie tez zalozyli :).
Powodzenia :)
P.S. Acha i namow tych dwoch pozostalych :) |
_________________ Bez ryzyka nie ma życia... |
|
|
|
 |
Jacus
.

Wiek: 36 Dołączył: 21 Lip 2006 Posty: 14
Poziom: 2
|
Wysłany: 07-09-2007
|

|
|
Ja też zacznę pisać po innych forach w kraju i zagranicą co mnie denerwuje na Naszym osiedlu Może zainteresuje to jakiego bogatego Sudańczyka który dopłaci do mojego wymarzonego mieszkania na wymarzonym osiedlu |
_________________ -=+JACO+=- |
|
|
|
 |
lew
Całkiem nowy
Dołączył: 03 Cze 2008 Posty: 1
Poziom: 1
|
Wysłany: 03-06-2008
|

|
|
| dlaczego nie dzialaja domowony ??? mieszkam pod Kromera 57 i domofon nie dziala od samego poczatku? a mi sie juz nie chce gadac z tymi debilami z GEO z najwiekszym debilem jakim jest Pan Weglewski...a mojor domus to jakas porazka ? co to za firma?!?!?! gowno robia a pieniadze trzeba co miesiac im placic? czy ktos wie do kogo mozna z tym isc? |
|
|
|
 |
jm
.

Dołączył: 05 Maj 2008 Posty: 11
Poziom: 2
|
Wysłany: 03-06-2008
|

|
|
| Dzwoniłeś do major domusa? |
|
|
|
 |
muńka
*** ** ***

Pomogła: 3 razy Dołączyła: 13 Lip 2006 Posty: 513 Skąd: Wrocław
Poziom: 20
|
Wysłany: 03-06-2008
|

|
|
Ja też mieszkam przy Kromera 57 i jakoś działa mi domofon... Działał wczoraj, działał miesiąc temu :) Może nie działa tylko Tobie (bo coś się popsuło), albo coś źle wciskasz?
Krótka instrukcja:
- wciskasz numer mieszkania
- wciskasz guzik z narysowanym kluczem
- czekasz aż się ktoś odezwie i otworzy drzwi :)
Żeby otworzyć drzwi kodem należy najpierw nacisnąć "kluczyk", potem wpisać kod :)
A jeśli są jakieś usterki, to może porozmawiaj z panem Chablińskim z Budopolu? Póki jeszcze bywa w tym swoim białym baraku. To dość uczynny człowiek, przynajmniej w stosunku do mnie :)
Miłego wieczoru życzę :) |
| Ostatnio zmieniony przez muńka 03-06-2008, w całości zmieniany 2 razy |
|
|
|
 |
kurczaki
***


Dołączył: 06 Wrz 2006 Posty: 102 Skąd: Wrocław
Poziom: 9
|
Wysłany: 04-06-2008
|

|
|
| muńka napisał/a: | Ja też mieszkam przy Kromera 57 i jakoś działa mi domofon... Działał wczoraj, działał miesiąc temu :) Może nie działa tylko Tobie (bo coś się popsuło), albo coś źle wciskasz?
|
Nie jest tak różowo jak piszesz. U nas też nie działa, u jeszcze jednego sąsiada z 5 piętra też nie. Ogólnie jest jakiś większy problem z domofonem w naszej klatce (może w innych też) a p. Chabliński rozkłada ręcę i obiecuje, że wkrótce ktoś się tym zajmie (podwykonawca). |
|
|
|
 |
muńka
*** ** ***

Pomogła: 3 razy Dołączyła: 13 Lip 2006 Posty: 513 Skąd: Wrocław
Poziom: 20
|
Wysłany: 04-06-2008
|

|
|
| Może coś się poprzerywało w czasie remontów w mieszkaniach? Oczywiście strzelam, to tylko domysły. My w takim razie mamy szczęście, bo nam domofon działa. Problem tylko, że nie każdy potrafi go obsłużyć (np. niektórzy dostawcy pizzy). |
|
|
|
 |
gural
***

Dołączył: 22 Sie 2006 Posty: 107 Skąd: Wrocław
Poziom: 9
|
Wysłany: 04-06-2008
|

|
|
Witam.
ze względu na to iż są to domofony cyfrowe warto zwrócić uwagę na poprawne zaadresowanie swojej słuchawki (należy otworzyć domofon i sprawdzić poprawny adres na zworkach, powinnien być tam ustawiony binarnie nr mieszkania)
Nie wiem także jak się będzie zachowywała instalacja, kiedy do jednej centralki domofonu będą podłączone 2 domofony klienckie o tym samym adresie, także w tym wypadku mogą występować błędy w wywoływaniu poszczególnych mieszkań.
Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
AsiaMaciek
** * * **

Dołączył: 09 Lis 2006 Posty: 228 Skąd: Wrocław
Poziom: 14
|
Wysłany: 06-06-2008
|

|
|
dobrze że wy macie domofony ja nie mogę sie doczekać jego zainstalowania od miesiąca |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|