|
Głośne rozmowy na balkonach... |
| Autor |
Wiadomość |
agnieszkak
-

Dołączyła: 19 Cze 2008 Posty: 8
Poziom: 1
|
Wysłany: 24-09-2008
|

|
|
| Cytat: | | TAK, imprezki ucichły. |
bo i lato sie skonczylo.. ;) i cieple, balkonowe wieczory. |
|
|
|
 |
Joshua79
***

Wiek: 32 Dołączył: 26 Sty 2007 Posty: 112
Poziom: 9
|
Wysłany: 03-10-2008
|

|
|
| Lato się skończyło, ale młodzież jak widać wróciła.... |
_________________ Ludu pracujący! Buduj się!...sam
podpisano: Zmora inspektora. |
|
|
|
 |
jahro
**

Zamieszkały: Etap III
Dołączył: 06 Gru 2007 Posty: 63
Poziom: 6
|
Wysłany: 07-10-2008
|

|
|
| Wróciła, wróciła ... i łupią debile tak, że szkoda gadać |
|
|
|
 |
adodw
..


Dołączył: 09 Lip 2008 Posty: 20
Poziom: 3
|
Wysłany: 01-07-2009
|

|
|
Wróciło lato wrócił problem rozmów na balkonach (dot. klatki 65).
Czy tylko mi to przeszkadza.
Nie chcę wzywać policji ale romowy z dziewczynami nic nie dają.
Powiem szczerze panny wychodzą na papierosa na balkon i debatują z krótkimi przewami cały dzień a ostatno i w nocy. Jest to naprawdę męczące (nawet w dzień)szczególnie po całym dniu pracy, gdzie w domu chce się mieć jaki taki spokój.
Też uważm że nie po to kupowałam mieszkanie żeby czuć się w nim jak w akademiku.
Czy ma ktoś doświadczenie, czy rzeczywiście zgłszenie do MD coś daje. |
|
|
|
 |
Łukasz
**

Wiek: 34 Dołączył: 13 Lut 2009 Posty: 86
Poziom: 8
|
Wysłany: 01-07-2009
|

|
|
| Oj masz racje - w 55 od strony bloków jest to nagminne - nawet okna nie można otwierać bo nie pośpisz... poza tym ciągłe imprezy. Mają zdrowie ... |
|
|
|
 |
AsiaMaciek
** * * **

Dołączył: 09 Lis 2006 Posty: 228 Skąd: Wrocław
Poziom: 14
|
Wysłany: 01-07-2009
|

|
|
| adodw zgłoszenie do MD nic nie da to tylko kultura ludzka... a raczej jej brak.Godzina 22.00 do czegoś zobowiązuje, osobiście jestem jeszcze wyrozumiały ale przyjdzie czas na reakcje i konkretne czyny ... to tylko kwesta czasu |
|
|
|
 |
yves
**

Dołączyła: 11 Kwi 2008 Posty: 92 Skąd: Wrocław
Poziom: 8
|
Wysłany: 01-07-2009
|

|
|
może coś dodam od siebie... generlanie odczuwam dość duży dyskomfort mieszkając w tym bloku, pierwszy raz spotykam się z czymś takim, że godz 22:00 nikogo do niczego nie zobowiązuje, każdy robi sobie tutaj co chce. Sąsiedzi jak mają coś do zrobienia to po prostu robią nie patrząc na godzinę. Póki co nie muszę wstawać o godz 6:00 rano do pracy ale współczuję tym co muszą jeśli mają podobne warunki mieszkalne jak u nas....podumowując odnoszę nieodparte wrażenie, że mieszkanie jest mieć najlepiej na samej górze tak aby nie słyszeć każdego kroku sąsiadów z góry co swoją drogą jest nienormalne, jestem przekonana, że deweloper olał sprawę wyciszenia czego przykład miałam gdy w przedpokoju trzeba było robić wylewkę od nowa i w posadze znalazłam śladowe ilość styropianu praktycznie co noc ktoś imprezuje na zewnątrz na balkonach mam mieszkanie dwustronne- od podwórka rozszalali studneci od drugiej strony zresztą to samo. Dzwonienie do MD akurat już dwa razy nam pomogło i muszę przyznać, że Pan w MD stanął na wysokości zdania, skontaktował się z właścicielami i załatwił sprawę. Jeśli właściciel mieszkania nie zaintersuje się sprawą przypuszczam, że ostatecznym środkiem, który powinien zadziałać jest postraszenie urządem skarbowym bo nie wierzę w to, że ktoś podpisuje umowy najmu nie mając aktu not. Nie lubię iść na noże ale jeśli we "własnym" mieszkaniu jestem notorycznie przemęczona z takich powodów to innego wyjścia nie widzę. Kończę te moję wywody przepraszam, że zanudzam ale trochę musiałam wylać swoje żale bo tak się cieszyłam tym mieszkaniem a tak naprawdę nie wyobrażam sobie teraz mieszkać na dłuższą metę bo po prostu się nie da |
|
|
|
 |
wiktor
..

Dołączył: 11 Maj 2009 Posty: 24
Poziom: 3
|
Wysłany: 01-07-2009
|

|
|
| yves napisał/a: | może coś dodam od siebie... generlanie odczuwam dość duży dyskomfort mieszkając w tym bloku, pierwszy raz spotykam się z czymś takim, że godz 22:00 nikogo do niczego nie zobowiązuje, każdy robi sobie tutaj co chce. Sąsiedzi jak mają coś do zrobienia to po prostu robią nie patrząc na godzinę. [..] aby nie słyszeć każdego kroku sąsiadów z góry co swoją drogą jest nienormalne |
Mam podobnie, jak się wsłuchać to da się usłyszeć nawet głośne rozmowy sąsiadów - moja rada, nie przejmować się.
Nie wiem jakim cudem możesz wsłuchiwać się w kroki sąsiądów, ja gdy mam tylko rozstrzelnione okno to ledwo telewizor słyszę. Jeśli jestem w domu to zawsze gra wieża, radio czy tv. Zawsze trzeba uruchomić pralkę czy zmywarkę, najciszej jest koło 3-4 w nocy - wtedy słychać tylko pojedyncze samochody, pociągi, stukanie i "traktor" mojej lodówki i czasem wycie studentów, na które zamknięcie okna zwykle pomaga. Zawsze można usnąć przy włączonej muzyce czy TV (znam takich co bez tego nie mogą usnąć)
Dlatego naprawdę dziwię się, że z hałasów robisz aż taki problem.
Nie możesz z nimi wygrać, ustawić sąsiadów aby wracali z pracy o 16 i kładli się spać o 22, to się przyzwyczaj, używaj stopperów czy żyj mając w tle jakąś muzyczkę czy chociażby uchylone okno - monotonne hałasy też sprzyjają zaśnięciu.
Ludzie często śpią w znacznie gorszych lokalizacjach i dają radę.
Myślę, że z takim nastawieniem psychicznym zawsze będziesz mieć problemy, znajdziesz sobie domek z dala od ludzi, wkurzać ciebie będą ranne ptaki (one naprawdę potrafią obudzić), czy np. kogut sąsiada (słyszalny z 0,5km), może też dzwony i msza z kościoła (teraz montują nagłośnienie na zewnątrz) albo echa samochodów z trasy, bawiące się dzieci do późnej nocy czy rąbanie drewna czy krajzega sąsiada, zawsze i wszędzie coś się znajdzie aby Ciebie męczyć, trudno o ciszę idealną, nigdy jej nie ma, a gdy jej nie ma zawsze doszukasz się czegoś co nie będzie dawało ci spać:-) Sam to przerabiałem i naprawdę to w sporej mierze problem psychiczny, wątplie czy naprawdę nie masz należytego uszczelnia, może po prostu Twój sąsiad waży 150 kg i nie chodzi tylko skacze jak kangur i tylko wtedy gdy próbujesz spać, a Tobie się lampy trzesą i tynk na głowe się sypie;-)
Podejrzewam jednak, że jak zareklamujesz te odgłosy jako usterke, geo z pewnością pokazę ci ekspertyze z której wyniknie, że to mieści się w normie... |
|
|
|
 |
yves
**

Dołączyła: 11 Kwi 2008 Posty: 92 Skąd: Wrocław
Poziom: 8
|
Wysłany: 02-07-2009
|

|
|
rozumiem o co Ci chodzi ale zwracam na to uwagę bo pierwszy raz spotykam się z czymś takim, wcześniej mieszkałam w bloku słyszałam niejednokrtonie rozmowy czy głośną muzykę ale nigdy nie spotkałam się z sytuacją, że słyszę jak sąsiad chodzi nade mną i wg mnie to jest usterka choć przyznaję Ci rację nie udowodnię im tego. Poza tym nie mam zamiaru uciszać sąsiada przed 22:00 ale jak daje notorycznie czadu po nocach to nie będę przyzwyczajać się do snu ze stopreami bo nie jest to domek jednorodzinny tylko blok i czasem trzeba uszanować innych. Z pewnością po części jest to jakieś rozwiązanie aby za każdym razem w mieszkaniu coś było włączone żeby nie słyszeć ogólnego chaosu wokół ale czy wg Ciebie tak powinno wyglądać życie codzienne? Żeby nie słyszeć sąsiada włączę tv, jak to się znudzi to radio, jak to się znudzi to włączę pralkę albo rozszczelnię okno... super, że znalazłeś sposób na to, ale mnie nadal dobija to, że przy dostępności na rynku tak dobrych materiałów budwlanych można wybudować coś takiego. Nie mam nic przeciwko sąsiadom bo zdaję sobie sprawę z tego, że pewnie też mnie nie raz słyszą bo tu po prostu nie ma wyciszenia ale mam duuuuużo przeciwko wykonawcy, który wybudował coś takiego. Pozdrawiam!! |
|
|
|
 |
wiktor
..

Dołączył: 11 Maj 2009 Posty: 24
Poziom: 3
|
Wysłany: 02-07-2009
|

|
|
| yves napisał/a: | Nie mam nic przeciwko sąsiadom bo zdaję sobie sprawę z tego, że pewnie też mnie nie raz słyszą bo tu po prostu nie ma wyciszenia ale mam duuuuużo przeciwko wykonawcy, który wybudował coś takiego. Pozdrawiam!! |
Najgorsze jest to, że mieszkania wybudowane są za naprawdę niezłe pieniądze, a wszystko wykonanie jest badziewnie z najtańszych materiałów.
Masz rację, że wyciszenie można to było zrobić dużo lepiej. Ale podejrzewam, że jest to dolna granica normy.
Chyba teraz już nic nie zrobisz - zafundujesz sąsiadom grube dywany i kapcie? (jestem przekonany, że to rozwiązałoby problem)
Nie ma innej rady trzeba się przyzwyczaić. Oczywiście jeśli po 23 sąsiedzi włączają głośne urządzenia, imprezują etc. to interweniować należy, gorzej jeśli przeszkadza sam fakt przemieszczana się sąsiadów. |
|
|
|
 |
leo
***

Dołączył: 20 Sty 2008 Posty: 118
Poziom: 9
|
Wysłany: 02-07-2009
|

|
|
| Problem jest w tym że wykonwcy nie układali pod całą wylewką styropian co oprócz ocieplenia ma za zadanie wyciszenie. W moim przypadku mieli pecha bo przypadkowo to odkryłem co doprowadziło to do tego że musieli skuwać całą posadzkę . Na szczeście odkryłem to jeszcze przed odbiorem mieszkania. Przypuszczam że mój przypadek nie był odosobniony i dlatego nie dziwie się że kroki sąsiada bez tego wyciszenia przenoszą sie po stropie niżej. To samo dotyczy dużych strat cieplnych. Rury w szchtach nie są ocieplone otulinami. Po moich licznych reklamacjach założyli mi je ale tylko w moim mieszkaniu. Otulin w mieszkaniach poniżej napewno brakuje. Mam prośbę do wszystkich mieszkanców żeby sprawdzili w swoich szachtach ( tam gdzie są liczniki wodne ) czy mają je na rurach. Jest to sprawa która nas wszystkich dotyczy bo tak naprawdę to są nasze pieniądze które idą w powietrze. W tej chwili możemy to jeszcze reklamować bo budyneki mają jeszcze gwarancje. |
|
|
|
 |
adodw
..


Dołączył: 09 Lip 2008 Posty: 20
Poziom: 3
|
Wysłany: 02-07-2009
|

|
|
Osobiście nie przeszkaza mi pianie koguta ani echa samochodów z trasy.
Przeszkadzają mi jednak ciąłe rozmowy osób stojących i palących na balkonach. Jedna grupka palaczy konczy palenie druga zaczyna. Nie mam ochoty być uczestnikiem tych rozmów. Balkony są od siebie w odległości 0,5 m. i jest to po prostu wkurzające. Ale tak jak napisał(a) AsiaMaciek jest to po prostu brak kultury. Jest lato i sorry ale nie sposób miec okna i balkony zamknięte. Jeśli chodzi o stopery to rozważam taką możliwość - tylko kto mnie obudzi o 6.00 skoro budzika przez stopery też mogę nie usłszeć. |
|
|
|
 |
muńka
*** ** ***

Pomogła: 3 razy Dołączyła: 13 Lip 2006 Posty: 513 Skąd: Wrocław
Poziom: 20
|
Wysłany: 02-07-2009
|

|
|
Mnie akurat żadni sąsiedzi nie przeszkadzają, prócz tych studentów bezpośrednio nade mną. Choć ostatnio i oni się uciszyli (jednakże bez przesady - tupania nie słyszałam, rozmów też, jedynie głośną muzykę na imprezach). Zobaczymy jak będzie od września - może ktoś nowy się w mieszkaniu nade mną pojawi i trzeba będzie od nowa wychowywać ;)
No, czasem sąsiad z piętra zapoda solówkę na jakiejś trąbce, ale to osobny przypadek ;) |
| Ostatnio zmieniony przez muńka 02-07-2009, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Mumin
** * * **


Pomógł: 1 raz Dołączył: 11 Lut 2009 Posty: 274
Poziom: 15
|
|
|
|
 |
adodw
..


Dołączył: 09 Lip 2008 Posty: 20
Poziom: 3
|
Wysłany: 02-07-2009
|

|
|
Ta ...
Mumin ale tam jednak między tą klarnecistką a jej sąsiadką (byłą nauczycielką tej klarnecistki) były jakieś rozrachunki osobiste.
Mam siostrę która chodziła do szkoły muzycznej i wątpię, żeby jakiejkolwiek nauczycielce(-cielowi) uczącemu w szkole muzycznej przeszkadzało ćwiczenie gry innych |
|
|
|
 |
wiktor
..

Dołączył: 11 Maj 2009 Posty: 24
Poziom: 3
|
Wysłany: 04-07-2009
|

|
|
| Petardy wystrzeliwane ok. 00:00 to nie jest dobry pomysł. Ja wiem, że 4 lipca, ale w środku blokowiska... |
|
|
|
 |
Bosman
** **

Dołączył: 26 Sty 2007 Posty: 176
Poziom: 12
|
Wysłany: 05-07-2009
|

|
|
| Miałem wrażenie, że jedną z nich to odpalili w środku, ale klatki... |
_________________ Navigare necesse est...
φ = 51°07'12'' N
λ = 17°03'54'' E |
|
|
|
 |
sapro
..

Zamieszkały: Wrocław
Dołączył: 26 Sie 2008 Posty: 32
Poziom: 4
|
Wysłany: 05-07-2009
|

|
|
| Jednym słowem debile! Nie dość że muzyka grała na full to jeszcze te petardy. Ludzie o tej porze śpią, niektórzy mają małe dzieci...idioci |
|
|
|
 |
Joshua79
***

Wiek: 32 Dołączył: 26 Sty 2007 Posty: 112
Poziom: 9
|
Wysłany: 05-07-2009
|

|
|
....i jak zwykle wszyscy biadolą, a nikt nic nie zrobił w sprawie ewentualnej interwencji. Norma. Tak trzymać, a wysadzą nas kiedyś w powietrze . |
_________________ Ludu pracujący! Buduj się!...sam
podpisano: Zmora inspektora. |
|
|
|
 |
sapro
..

Zamieszkały: Wrocław
Dołączył: 26 Sie 2008 Posty: 32
Poziom: 4
|
Wysłany: 05-07-2009
|

|
|
| Może jednak ktoś coś zrobił bo towarzystwo ucichło po ostatnim wystrzale...no chyba że się sami wystraszyli;] Poza tym ktoś niezłą wiązankę słowną w ich kierunku wykrzyczał więc może to pomogło:) |
|
|
|
 |
Mumin
** * * **


Pomógł: 1 raz Dołączył: 11 Lut 2009 Posty: 274
Poziom: 15
|
Wysłany: 05-07-2009
|

|
|
| Albo wzywajcie policję albo podajcie mi numer mieszkania to ja będę to robił. |
|
|
|
 |
kasialek
**

Dołączył: 02 Paź 2007 Posty: 66
Poziom: 7
|
Wysłany: 07-07-2009
|

|
|
| Joshua79 napisał/a: | ....i jak zwykle wszyscy biadolą, a nikt nic nie zrobił w sprawie ewentualnej interwencji. Norma. Tak trzymać, a wysadzą nas kiedyś w powietrze . |
Jak to nie było interwencji ?!?!?! Sama widziałam i słyszałam, jak sąsiad (i tu wielkie ukłony w jego stronę!) opieprzył towarzystwo. Fakt, że poleciały już mało cenzuralne słowa....ale pomogło!
Jeszcze raz SZACUN dla sąsiada |
|
|
|
 |
migi
***

Dołączył: 11 Maj 2009 Posty: 156
Poziom: 11
|
Wysłany: 07-07-2009
|

|
|
| kasialek napisał/a: | | Joshua79 napisał/a: | ....i jak zwykle wszyscy biadolą, a nikt nic nie zrobił w sprawie ewentualnej interwencji. Norma. Tak trzymać, a wysadzą nas kiedyś w powietrze . |
Jak to nie było interwencji ?!?!?! Sama widziałam i słyszałam, jak sąsiad (i tu wielkie ukłony w jego stronę!) opieprzył towarzystwo. Fakt, że poleciały już mało cenzuralne słowa....ale pomogło!
Jeszcze raz SZACUN dla sąsiada |
Nikogo u mnie nie bylo ;)
A tak powaznie, to w tym samym dniu urzadzilismy parapetowke, ale wszyscy sadziedzi z "przylegajacych" scian i sufitow zostali o tym fakcie uprzejmie poinformowani, wiec umywam rece od tego halasu |
|
|
|
 |
sapro
..

Zamieszkały: Wrocław
Dołączył: 26 Sie 2008 Posty: 32
Poziom: 4
|
Wysłany: 07-07-2009
|

|
|
| migi napisał/a: | A tak powaznie, to w tym samym dniu urzadzilismy parapetowke, ale wszyscy sadziedzi z "przylegajacych" scian i sufitow zostali o tym fakcie uprzejmie poinformowani, wiec umywam rece od tego halasu |
Niestety osiedle jest tak skonstruowane że Ci z sąsiednich bloków odczuwają ten hałas tak samo jak Ci z "przylegających ścian i sufitów". Nie mam nic przeciwko imprezom ale trzeba mieć jakiś umiar, a tego w tym wypadku chyba imprezowiczom brakowało. Jest lato, ludzie mają pootwierane okna bo w innym wypadku się duszą. Chyba łatwo się domyśleć, że wielu osobom taki hałas może przeszkadzać. |
|
|
|
 |
migi
***

Dołączył: 11 Maj 2009 Posty: 156
Poziom: 11
|
Wysłany: 07-07-2009
|

|
|
| sapro napisał/a: | | migi napisał/a: | A tak powaznie, to w tym samym dniu urzadzilismy parapetowke, ale wszyscy sadziedzi z "przylegajacych" scian i sufitow zostali o tym fakcie uprzejmie poinformowani, wiec umywam rece od tego halasu |
Niestety osiedle jest tak skonstruowane że Ci z sąsiednich bloków odczuwają ten hałas tak samo jak Ci z "przylegających ścian i sufitów". Nie mam nic przeciwko imprezom ale trzeba mieć jakiś umiar, a tego w tym wypadku chyba imprezowiczom brakowało. Jest lato, ludzie mają pootwierane okna bo w innym wypadku się duszą. Chyba łatwo się domyśleć, że wielu osobom taki hałas może przeszkadzać. |
Impreza z petardami i halasem to inna niz nasza, wydaje mi sie, ze zachowywalismy umiar. Miernika decybeli nie posiadam, ale bylo w miare ok. |
|
|
|
 |
|
|