|
Głośne rozmowy na balkonach... |
| Autor |
Wiadomość |
Ed
..


Dołączył: 28 Maj 2008 Posty: 22
Poziom: 3
|
Wysłany: 04-07-2008 Głośne rozmowy na balkonach...
|

|
|
Być może tylko ja zauważyłem (nie widziałem postów na ten temat), że nawet ciche rozmowy prowadzone na balkonie, lub na podwórzu są doskonale słyszalne po 22, szczególnie dobrze koło 2 w nocy gdy panuje idealna cisza.
Nawet po zamknięciu okien w sypialni "darcie mordy" jest nadal słyszalne (szczególnie ostatniej nocy, niestety towarzystwo nie z mojej bramy, nie potrafiłem nawet zlokalizować z którego budynku tak dobrze dźwięk się rozchodzi)
Zresztą mając uchylone okno czuje się uczestnikiem nawet cichej rozmowy prowadzonej na pobliskim balkonie.
Mam nadzieje, że nie tylko ja to zauważam, i że najbliżsi sąsiedzi takiego towarzystwa okażą jakąś aktywność lub częściej na osiedle będzie zaglądać policja. |
| Ostatnio zmieniony przez Ed 04-07-2008, w całości zmieniany 2 razy |
|
|
|
 |
AsiaMaciek
** * * **

Dołączył: 09 Lis 2006 Posty: 228 Skąd: Wrocław
Poziom: 14
|
Wysłany: 05-07-2008
|

|
|
Ed masz racje ... nam też to przeszkadza... ale i z tym sobie poradzimy,cichy donosik zrobimy i będzie cisza... |
|
|
|
 |
yves
**

Dołączyła: 11 Kwi 2008 Posty: 92 Skąd: Wrocław
Poziom: 8
|
Wysłany: 05-07-2008
|

|
|
Ed my rowniez mamy te same odczucia a zamknac balkon kiedy jest goraco jest niemozliwe niestety to chyba wina tego budynku w ksztalcie litery L co stoi stylu za naszym bo wytworzyla sie istna studnia, zreszta nie musi to byc na balkonie wystarczy ze ktos na dole gada w nocy a juz pare razy nam sie zdarzylo ze jakies mega pomyslowe osoby wyrzucaly o 3 w nocy szklane butelki do kontenera nam jest strasznie ciezko wyspac sie w tym bloku nie dosc ze strasznie sie niesie od wszystkich sasiadow co po nocy laza, ze zwariowac mozna to jeszcze jak sie otworzy okno tez sie nie da spac... |
|
|
|
 |
monim
**

Dołączył: 19 Cze 2008 Posty: 92 Skąd: Wrocław
Poziom: 8
|
Wysłany: 06-07-2008
|

|
|
| pozostaje się przyzwyczaić... albo przyzwyczaić do stoperów ;> |
|
|
|
 |
Joshua79
***

Wiek: 32 Dołączył: 26 Sty 2007 Posty: 112
Poziom: 9
|
Wysłany: 06-07-2008
|

|
|
Jest jeszcze coś takiego jak zasada współżycia społecznego. Widać niektórzy mają to gdzieś. Echo nie ma tu nic do rzeczy - o 2 nad ranem po prostu się nie urządza pogadanek na balkonach. To samo się tyczy wiecznych imprez wiecznych studentów. Myślę że interwencja policji za zakłócanie ciszy nocnej i kilka mandatów dałaby do myślenia.
A wrzucanie butelek to już przegięcie. Weź sobie jeden z drugim ten kontener do domu jak masz nadprodukcję szkła.... |
_________________ Ludu pracujący! Buduj się!...sam
podpisano: Zmora inspektora. |
|
|
|
 |
monim
**

Dołączył: 19 Cze 2008 Posty: 92 Skąd: Wrocław
Poziom: 8
|
Wysłany: 06-07-2008
|

|
|
| Wszyscy chętnie skrytykują i palcem pogrożą ale na policje jakoś nikt nie zadzwonił. |
|
|
|
 |
kasialek
**

Dołączył: 02 Paź 2007 Posty: 66
Poziom: 7
|
Wysłany: 07-07-2008
|

|
|
To nie pierwszy raz, jak te same grupy robią jakieś imprezy. Zastanawialiśmy się, jak to możliwe, że najbliższemu otoczeniu, to nic nie przeszkadza. Po wczorajszych nocnych 'kocich' piskach w wydaniu 'szanownych pań' z parteru nie będę im popuszczać, tylko zadzwonię na policję. Proponuję aby większa liczba osób to zrobiła. Nie po to płaciłam tyle kasy aby mieszkać jak w akademiku z ciągłymi imprezami i wrzaskami. Na zabawę jest dzień, a jeśli ktoś chce się bawić w nocy to proponuję wypad na miasto!!!
Nie możemy pozwolić aby pseudo studenci czuli się bezkarni (nie obrażając normalnych studentów). Trzy lub cztery imprezy w przeciągu dwóch tygodni+tzw. grillowanie przy płonącym śmietniku to stanowczo za dużo. Jeśli nie będziemy reagować, to takich sytuacji będzie więcej.
Pozdrawiam!
A...proszę kogoś kto mieszka w tym bloku aby podał na forum przynajmniej nr klatki wczorajszych rozrywkowiczów. Dzięki. |
| Ostatnio zmieniony przez kasialek 07-07-2008, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
muńka
*** ** ***

Pomogła: 3 razy Dołączyła: 13 Lip 2006 Posty: 513 Skąd: Wrocław
Poziom: 20
|
Wysłany: 07-07-2008
|

|
|
| Proponuję pójść do głośnych sąsiadów i porozmawiać. Może uda się łatwo i bezboleśnie dojść do porozumienia. Przecież nawet nie-studenci robią czasem imprezy - z okazji imienin, urodzin itd. i często nawet człowiek nie zdaje sobie sprawy z tego, że się głośno zachowuje (bo jak mówi jedna osoba, to jest cicho, ale jak zaczyna rozmawiać 10 osób, to już jest hałas). |
|
|
|
 |
Piotr
** * * **

Dołączył: 22 Lis 2007 Posty: 251
Poziom: 14
|
Wysłany: 07-07-2008 tiaa
|

|
|
Oczywiście,
ja uważam, że trzeba to zrobić anonimowo i za pomocą Policji
bo jak się trafi na mało kulturalne towarzystwo to się tylko człowiek nasłucha i zdenerwuje
a poza tym potem jakieś nieprzyjemności może mieć
dzwonić na policję - oni nie zawsze wlepiają mandaty, najczęściej tylko proszą o utemperowanie |
_________________ Life is all the pain we endeavour |
|
|
|
 |
Joshua79
***

Wiek: 32 Dołączył: 26 Sty 2007 Posty: 112
Poziom: 9
|
Wysłany: 07-07-2008
|

|
|
| muńka napisał/a: | | Proponuję pójść do głośnych sąsiadów i porozmawiać. Może uda się łatwo i bezboleśnie dojść do porozumienia |
Wątpię, ktoś kto tak się zachowuje nie ma ochoty ani wystarczającej ilości rozsądku na negocjacje, a wkurzony sąsiad cierpliwości, tak czy owak bez policji by się nie obyło....
| muńka napisał/a: | | Przecież nawet nie-studenci robią czasem imprezy |
No właśnie - czasem.....nie 3 - 4 razy w tygodniu.
| muńka napisał/a: | | bo jak mówi jedna osoba, to jest cicho, ale jak zaczyna rozmawiać 10 osób, to już jest hałas |
A koncert 15 - u osiemnastoletnich obszczymajtek to już szczyt skali.
| Piotr napisał/a: | ja uważam, że trzeba to zrobić anonimowo i za pomocą Policji
racja tak zacząć można, nie chodzi przecież o tępienie sąsiadów tylko zwrócenie uwagi że to nie miasteczko akademickie.
bo jak się trafi na mało kulturalne towarzystwo to się tylko człowiek nasłucha i zdenerwuje
a poza tym potem jakieś nieprzyjemności może mieć
dzwonić na policję - oni nie zawsze wlepiają mandaty, najczęściej tylko proszą o utemperowanie |
Racja - nie chodzi przecież o tępienie się sąsiadów tylko o zwrócenie uwagi że to osiedle mieszkalne a nie miasteczko akademickie. |
_________________ Ludu pracujący! Buduj się!...sam
podpisano: Zmora inspektora. |
| Ostatnio zmieniony przez Joshua79 07-07-2008, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
muńka
*** ** ***

Pomogła: 3 razy Dołączyła: 13 Lip 2006 Posty: 513 Skąd: Wrocław
Poziom: 20
|
Wysłany: 07-07-2008
|

|
|
No jeśli to są zawsze ci sami ludzie, to rzeczywiście warto wezwać policję.
Choć ja i tak jak zwykle będę za wcześniejszym zwróceniem uwagi, bo jestem pacyfistką ;) Można przecież pójść do nich w dzień w grupie kilku sąsiadów, którym też przeszkadzają :) |
|
|
|
 |
yves
**

Dołączyła: 11 Kwi 2008 Posty: 92 Skąd: Wrocław
Poziom: 8
|
Wysłany: 07-07-2008
|

|
|
my jakis czas temu tez mielismy straszne problemy z sasiadami z gory i niestety jak ktos od poczatku zachowuje sie tak jakby mieszkal w domku jednorodzinnym a nie w bloku to wierzcie mi wcale nie ma ochoty na rozmowy z sasiadami tylko jeszcze ma wielkie pretensje ze zwraca sie mu uwage, wzywalismu policje, ktora wogole na nich nie podzialala na szczesie chyba zaszli za skore wlascicielowi (bo sprawa otarla sie o major domusa i tak tam nas poinformowali)i ich wywalil, teraz mamy bardziej spokojnych sasiadow chociaz czasem daja czadu ale wlasnie wyjechalismy wiec stwierdzilismy ze wezmiemy sprawy w swoje rece dopiero po powrocie, takze na wlasnym doswiadczeniu mozemy powiedziec, ze warto jest raz normalnie zwrocic uwage a jesli to nie podziala to juz wzywac policje.... co do imprezowiczow na balkonach z checia bedziemy wsparciem do walki z nimi po powrocie |
|
|
|
 |
Piotr
** * * **

Dołączył: 22 Lis 2007 Posty: 251
Poziom: 14
|
Wysłany: 11-08-2008 Parter klatka 53
|

|
|
Czy nie irytują was "mili" ludzie, którzy praktycznie codziennie około pólnocy wychodzą sobie na balkon i swoim śmiechem anonsują wszystkim, że się dobrze bawią. Już widziałem, że ktoś z góry próbował ich uspokoić, ale spotkał się z... brakiem zrozumienia (wyrażonym niecenzuralnie) :/
Jakieś pomysły (oprócz policji) - coś im napisać, udać się do właściciela mieszkania (oni chyba wynajmują)... |
_________________ Life is all the pain we endeavour |
| Ostatnio zmieniony przez Piotr 11-08-2008, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
yves
**

Dołączyła: 11 Kwi 2008 Posty: 92 Skąd: Wrocław
Poziom: 8
|
Wysłany: 11-08-2008
|

|
|
warto dowiedziec sie czy wynajmuja bo wtedy moze obyc sie bez konfrontacji z wynajmujacymi. Wystarczy zadzwonic do MD tam powiedziec co sie dzieje i oni powinni skontaktowac sie z wlascicielem mieszkania i przedstawic sprawe. My tak wlasnie zrobilismy jak mielismy problemy z sasiadami i musze przyznac ze w MD bardzo sprawnie to zalatwili choc pytali czy wzywalismy wczesniej policje. A ten problem Piotr chyba bedzie tez nas dotyczyl bo widze ze jestesmy z tej samej klatki ale narazie mozemy wspierac Cie tylko duchowo |
|
|
|
 |
Judytos
.

Dołączyła: 31 Sie 2008 Posty: 9
Poziom: 1
|
Wysłany: 15-09-2008
|

|
|
milo mi. oto ja glosny sasiad. Zlo wcielone mowcie mi. z calym szacunkiem do moich przedmowcow ale zamykanie sie w domu utyskiwanie i knucie jakis intryg to naprawde slabe... proponuje, za przykladem Munka aby ktos mial wystartczajaco "jaj" i zechcial podyskutowac. a jesli chcecie dalej tracic czas na to zeby sie spinac to wasza wola. pamietajcie ze jestesmy tylko ludzmi i kazdemu zdarzaja sie wpadki. jesli to ma byc rozsadna wspolnota to naprawde- tylko dyskusja tylko rozmowa. oczywiscie mozna donosic wladzzom co sie dzieje i jak bardzo jestescie skrzywdzeni przez studentow ale to nie am sensu. to wy robicie z siebie ofiary losu ktore nie potrafia rozmawiac. we wlasnym srodowisku latwo jest sie wzajemnie kokietowac ale jak sie wychodzi do ludzi trzeba rozmawiac! proponuje taka forme zalatwiania problemow. ja jestem otwarty.
pozdrawiam serdecznie i dzieki MUŃKA |
|
|
|
 |
Piotr
** * * **

Dołączył: 22 Lis 2007 Posty: 251
Poziom: 14
|
Wysłany: 16-09-2008
|

|
|
Świetna metoda - narozrabiałem i teraz krzywda mi się dzieje, bo ktoś na to zwrócił uwagę... Popularna w dzisiejszych czasach, ale na mnie nie działa. Trochę mi pachnie niedojrzałością emocjonalną. Mężczyzna jak coś spieprzy powinien przyznać się do błędu i mieć odwagę żeby ponieść konsekwencje. Więc możesz pisać o tym, żeby "mieć jaja" ile chcesz - ale sam nie prezentujesz się zbyt korzystnie. A w końcu jaja są ważnym ale nie jedynym ośrodkiem myślenia u mężczyzny Możemy jeszcze się zastanowić, jak tam z tym drugim... Chcesz kontynuować w tym duchu? Ja nie mam ochoty.
Poczytaj wątek jeszcze raz i zwróć uwagę, że to nie jedna czy druga impreza wkurzała, tylko ich zagęszczenie i natężenie. Jesteśmy ludźmi rozsądnymi i denerwowało nas raczej zachowanie nierozsądne w postaci ciągnących się co wieczór głosnych imprezek. Teraz jest dużo lepiej.
W rozwiniętej demokracji policja jest nie tylko od pałowania i wyżywania się, ale właśnie służy temu, żeby komuś grzecznie zwrócić uwagę. Już kilka razy byłem na imprezie "z policją" i jakoś nikomu się krzywda nie działa. Słyszałem, że problemy się zaczynają, jak rozbawione towarzystwo zaczyna pokazywać, że "ma jaja" i stawiać się policjantom. U nas wezwanie policji traktuje się jak "donos". Ja po to płacę podatki, żebym nie musiał biegać po korytarzach i ustalać, które to drzwi żeby jeszcze się narażać na wytyki podchmielonego towarzystwa.
OK, trochę się rozpisałem - uznajmy, że "daliśmy sobie po razie" i nie zacietrzewiajmy się. Jak rozumiem - Muńce należą się podziękowania za wzięcie na siebie odpowiedzialności, a Tobie - za zrozumienie. Zatem - w pełni szczerze - dziękuję Wam. |
_________________ Life is all the pain we endeavour |
| Ostatnio zmieniony przez Piotr 16-09-2008, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
muńka
*** ** ***

Pomogła: 3 razy Dołączyła: 13 Lip 2006 Posty: 513 Skąd: Wrocław
Poziom: 20
|
Wysłany: 16-09-2008
|

|
|
Powyżej napisałam, że warto wezwać policję, ale wcześniej porozmawiać... Nie wiem czy należą mi się jakiekolwiek podziękowania, a już na pewno nie te ironiczne.
Dodatkowo - nie jestem "Muńkiem" :) |
|
|
|
 |
yves
**

Dołączyła: 11 Kwi 2008 Posty: 92 Skąd: Wrocław
Poziom: 8
|
Wysłany: 16-09-2008
|

|
|
Judytos rozmowa to podstawa ale nie zawsze trafi się na ludzi którzy są na odpowiednim poziomie żeby z nimi porozmawiać bierz to pod uwagę. A jak ktoś Ci notorycznie zatruwa życie w jedynym miejscu na świecie gdzie powinnaś mieć spokój to trzeba zastanowić się jak postąpić aby było dobrze. Wiemy to z doświadczenia bo sąsiedzi zafundowali nam więcej nerwów niż spokoju a tak nie powinno być skoro sami staramy się nie przeszadzać innym. Dopiero co wróciliśmy więc nie wiemy czy coś się działo podczas wakacji ale jak na tarasach czy balkonach znowu coś się zacznie dziać i będzie tak co noc to z chęcią podyskutujemy właśnie na tym forum bo po to ono jest jak postąpić z uciążliwymi imprezowiczami w sposób taki żeby każdy był zadowolony i żebyśmy mogli do siebie mówić na klatce dzień dobry a nie mijać się z fochem.
a |
|
|
|
 |
Piotr
** * * **

Dołączył: 22 Lis 2007 Posty: 251
Poziom: 14
|
Wysłany: 17-09-2008 Podziękowania były szczere
|

|
|
Myślałem, że może doszło do jakiejś innej niż w tym wątku wymiany zdań, która skłoniła Judytosa do przemyślenia. Jeszcze raz podkreślam, że w moich podziękowaniach nie było żadnej ironii.
Skoro jak piszesz, nie było takiej wymiany zdań, to może dzięki Twojej postawie będzie spokojniej na osiedlu. Mnie to wystarczy, żeby Ci podziękować - i to również jest napisane w pełni serio i bez cienia ironii. |
_________________ Life is all the pain we endeavour |
|
|
|
 |
muńka
*** ** ***

Pomogła: 3 razy Dołączyła: 13 Lip 2006 Posty: 513 Skąd: Wrocław
Poziom: 20
|
Wysłany: 17-09-2008
|

|
|
:)
Ja akurat z nikim rozmów dotyczących hałasowania nie poczyniłam, bo mnie najzwyczajniej w świecie żadni sąsiedzi nie przeszkadzają :) Owszem, czasem ktoś wyjdzie na balkon i sobie pogada, a czasem w sobotę ktoś włączy głośniej muzykę po 23, jednak kieruję się w życiu postawą "żyj i pozwól żyć innym" :) Pewnie, gdyby ktoś mi notorycznie w środku tygodnia po 22 wrzeszczał nad głową, to bym się zdenerwowała, ale jednorazowe występki puszczam mimo uszu :)
A może to tylko w klatce 57 samochody są głośniejsze od studentów ;) |
|
|
|
 |
tytus
..

Dołączył: 27 Sie 2007 Posty: 34
Poziom: 4
|
Wysłany: 17-09-2008
|

|
|
| Judytos napisał/a: | | proponuje, za przykladem Munka aby ktos mial wystartczajaco "jaj" i zechcial podyskutowac. |
Mieszkalem 2 lata przez sciane ze studentami, dyskutowalismy dosc czesto - bez rezultatow, pomoglo dopiero rozwiazanie hmmm... jak to powiedziec - jezeli do rozmowy, wedlug Ciebie, trzeba miec jaja, to tutaj potrzebne sa wielkie cojones. Wiec jesli chesz mozemy porozmawiac, ale moze przyjemniejsza bedzie wizyta policji.
Ja staram sie byc wyrozumialy, tez pare domowek zrobilem, ale jak chcesz sobie pokrzyczec i poimprezowac to zrob to za zamknietymi drzwiami i oknami, a nie na balkonie/tarasie - wiekszosc ludzi wstaje rano do pracy i chce sie wyspac. |
| Ostatnio zmieniony przez tytus 17-09-2008, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Judytos
.

Dołączyła: 31 Sie 2008 Posty: 9
Poziom: 1
|
Wysłany: 20-09-2008
|

|
|
Generalnie myslalm,że akurta ten watek zostal juz zakonczony...
ale znowu pojawiaja sie genialne wrecz pomysly, ironiczne ofery.... i nie wiem moze grozby typu cytuje :
"Wiec jesli chesz mozemy porozmawiac, ale moze przyjemniejsza bedzie wizyta policji....."
Hmmm mam lepszy pomysl a mianowicie moze znowu ktos uprzejmy wyleje na mnie wiadro wody z pierta wyzej.....tak jest naj latwiej wylac komus wode na glowe i sie po prostu schowac...Gratuluje Pomyslu a takze kreatywnego i skutecznego dzialania!!!!! Bravo Bravo!!!!
Chwyt ponizej pasa!!!!
Wydaje mi sie,że wszelkie irytujace i denerwujace odglosy ucichly ( a nawet gdy sa jakies imprezki to nie slychac ich na calym osiedlu) a zatem moze dajmy sobie spokuj!!! |
|
|
|
 |
monim
**

Dołączył: 19 Cze 2008 Posty: 92 Skąd: Wrocław
Poziom: 8
|
Wysłany: 23-09-2008
|

|
|
| Judytos napisał/a: | | jest naj latwiej wylac komus wode na glowe i sie po prostu schowac...Gratuluje Pomyslu |
tak podczas imprezy Ciebie potraktowali?
chyba nie masz zbyt długiej listy podejrzanych;)
ja kiedyś podobnie oberwałem ale pociekło parę kropelek z doniczek sąsiada też się drań schował;) ale afery robić nie będę:) |
|
|
|
 |
tytus
..

Dołączył: 27 Sie 2007 Posty: 34
Poziom: 4
|
Wysłany: 23-09-2008
|

|
|
| Judytos napisał/a: |
Hmmm mam lepszy pomysl a mianowicie moze znowu ktos uprzejmy wyleje na mnie wiadro wody z pierta wyzej
|
Heh, wybacz Judytos, ale z wiadrem to jak dla mnie kapitalny pomysl - bez urazy, ale pomysl jak musiales wku@%&# sasiadow zeby ktos wylal Ci wiadro wody na leb...
I to nie sasiad z gory jest zly, tylko halasy do rana, ludzka cierpliwos ma swoje granice. |
|
|
|
 |
Piotr
** * * **

Dołączył: 22 Lis 2007 Posty: 251
Poziom: 14
|
Wysłany: 24-09-2008 Czytanie ze zrozumieniem
|

|
|
Nie wiem, Judytos, czy to przemęczenie, czy zdenerwowanie.... Ale Tytus raczej po prostu odnosił się do swoich dotychczasowych doświadczeń, z których wynikało, że przyjemniejsza byłaby wizyta policji. Jak rozumiem - do Ciebie się to W OGÓLE nie odnosiło. Wydaje mi się, że Tytus w ogóle nie był świadkiem wydarzeń, które doprowadziły do powstania tego wątku :)
TAK, imprezki ucichły. Ja osobiście bardzo doceniam ten fakt, bo nie czerpię przyjemności z toczenia utarczek z sąsiadami. Zatem - ja uważam ten wątek za zakończony. Mam nadzieję, że będziemy zgodnymi sąsiadami i początkowe trudności szybko pójdą w zapomnienie! |
_________________ Life is all the pain we endeavour |
|
|
|
 |
|
|