| Osiedle Piastowskie - Aleja Kromera / Krzywoustego Wrocław Forum osiedla Piastowskiego wybudowanego przez GEO Mieszkanie i Dom
|
R
|
Jakie obleśne rzeczy robią wasi faceci i wasze kobiety? |
| Autor |
Wiadomość |
yoan
Gość
Poziom: 4
|
Wysłany: 14-11-2007 Jakie obleśne rzeczy robią wasi faceci i wasze kobiety?
|

|
|
wybrane z
http://f.kafeteria.pl/tem...1183607&start=0
Mojego faceta można bez przerwy podziwiać jak trzyma kabanosa albo żre jakąś kiełbase i to jeszcze z taką zawziętością jakby ktoś chciał mu zabrać czasem kiedy chce gryza to sie nawet nie podzieli ham. Pierdzi na zawołanie, czasami kiedy go o coś pytam to mi piardem odpowiada albo prosi żeby go pociągnąć za palec.Mówi też np. uwaga!! i puszcza bąka niemal że gra melodie. zaproponowałam mu kiedyś żeby wsadził sobie korek w d**e a w chwilach wściekłości życze żeby mu d**a wybuchła.Pewnego dnia jadł śledzie i zaczęłam sie z nim droczyć to mnie za kare oblizał( tak jak krowa to robi) myślałam że go zabije
Jakiś czas temu odbierałam mojego 4 letniego siostrzeńca z przedszkola, jedziemy tramwajem a on nagle wypalił na cały głos:
- Ale sobie gila wyciągnąłem z nosa dzisiaj w przedszkolu.
On wprawdzie ma kilka nawyków przeze mnie wpojonych, jak chociażby codzienna zmiana bielizny, ale niestety z biegiem lat odpuściłam sobie to ciągłe kontolowanie, czy się umył, czy umył ząbki , więc nie myje się wieczorem. Idzie taki brudas spać niemyty.
A te sobotnie i niedzielne poranki, kiedy wyleguje się do woli w łóżku...leży gmerając sobie w jajcach, o zgrozo!!!. Mówię mu niekiedy, jak już zauważę że gmera : a teraz powąchaj sobie rączkę, a on obraża się za taki tekst kołek jeden.
Na początku było miło i kulturalnie...a teraz jesteśmy prawie dawa lata poślubie i po czterech latach znajmości i mój mąż potrafi:
- piernąć bez żenady- niby niechcący ale wcześniej mu to się nie zdarzało a teraz bardzo często
- dłubie cały czas w nosie- to już bez krępacji- muszę sie drzeć na niego żeby przestal i to na chwilę pomaga a jak tylko sienie patrzę dłubie znowu
- miesza sobie w jajkach i drapie się po tyłku ( długo i namiętnie)
- rano wącha skarpetki czy się jeszcze nadają do włożenia
- nie myje zębów wieczorem tylko rano
- rzadko się kąpie (ostatnio 2-3 razy w tygodniu ale bywało że tylko raz na tydzień )
Nie wiem czy mój facet jest jakimś wyjątkiem czy wszyscy tak z czasem mają że przestają dbać o siebie i o to czy są przyjemni dla otoczenia...
kobiety przekuwaja sobie uszy, nosy, brodawki, lechtaczki,
rodza dzieci, czesto maja cesarke,
maja silikon we wszystkich czesciach ciala,
depiluja sobie wlosy na nogach, pod nosem, gola sie pod pachami,
woskuja sobie wzgorki lonowe, tatuuja sie, robia sobie lifting,
odsysaja sobie tluszcz, zmniejszaja sobie zoladki,
usuwaja sobie zebra, operuja biusty,
usuwaja skorki na palcach...
I NIE MOZNA ICH POSUWAC W D**E BO TO BOLI???
to jest dowod na ich dwulicowosc, dlatego nie wierze, ze tylko ich faceci robia te obrzydliwe rzeczy...
Mój facet ma chemorojdy i wkłada sobie palec w otworek i sie drapie.
ma przy tym taki wyraz twarzy jakby dostał orgazm.Najgorzej sie męczy kiedy ma na sobie spodnie bo trudno mu powiercić w swoim
kropku.Prawie wszystkie bokserki mają dziure na dupie i prośi zeby mu kupić nowe. On sie w ogóle przy mnie nie krępuje.Kiedyś
wyciągnął sobie gila takiego że zwisał mu z palca i jeszcze nim potrząsał, byłam przerażona, gonił mnie po całym mieszkaniu
zeby mi go przykleić
mój facet też wyciera o mnie palec, którym wcześniej wydłubał sobie spiochy z oczu, a poza tym pierdzi non stop, no chyba,że wali smierdzące to wtedy wychodzi z pokoju jak sie irytuję i krzyczę na niego, że jest śmierdzielem to jeszcze bardziej go cieszy moija reakcja i wachluje np. poduszą tak żeby do mnie doleciało
i standardowo beka, ale to akurat nie jest obrzydliwe
Kolega mojego faceta ma manię puszczania bąków zawsze i wszędzie.
Ostatnio wybraliśmy się do klubu z nim i jego dziewczyną, ale nie wpuścili nas, bo impreza była zamknięta, to na odchodnym ów kolega odwrócił się i puścił ochroniarzowi na pożegnanie baka, którego chyba słyszeli i poczuli wszyscy ludzie w promieniu 10 metrów.
Mój mąż to już w ogóle niezły talent.
- Ślini się w nocy strasznie, wymieniałam już mu 3 poduszki.
- Zostawia pod poduszka zaschnięte kozy, fuuuuj!
- Śpi w koszulce, w której chodził cały dzień (rąbał drzewo, grzebał przy aucie itp) Rano go zrypałam o to, że się nie wykąpał i na dodatek poszedł spać w tej koszulce. Często mu się to zdarza.
- Jak ściąga skarpetki to wygrzebuje nimi bród między paluchami.
- Drapie się po głowie strzepując łupież z głowy.
- Zapomina do czego służy szczoteczka i pasta do zębów, często ma resztki jedzenia na zębach ten biały nalot.
- Na tyłku ma dziury na slipkach, dość często muszę kupować nowe, chociaż on woli te z dziurami.
- Jak już idzie się wykapać to zostawia po sobie dużo włosów i tych i tamtych.
Jak sobie jeszcze coś przypomnę to napiszę.
cieszcie się waszymi pierdziszami i módlcie się, żeby nie zamienili was na młodsze egzemplarze, bo zabiorą ze sobą kasę i będzie płacz i zgrzytanie zębów. A tak łatwo starszym paniom pana popychacza nie jest znaleźć. Wiec zatykajcie nosy i czyńcie ich szczęśliwymi, a może i na was trochę tego szczęścia spłynie - nie tylko w postaci swojskiego smrodku.
Mój niedoszły narzeczony poczęstował mnie herbatą w słoiku po dżemie który właśnie się skończył (!!!) Mamusia wyjechała i wszystkie naczynia były brudne w zlewie.
To mnie zmusiło do myślenia.
A zaproponowałam że może fajniej by było jakby ja wlał do jednej z puszek po piwie stojących licznie na stoliku . Nic nie załapał. Po chwili zastanowienia powiedział ze do puszki się kiepsko nalewa...
Pewnego dnia moje kochanie zamiast iść do łazienki za potrzebą zrobiło siusiu w szklankę po herbatce, od tamtego zdarzenia unikam picia u niego w domu z pewnych naczynek.
Mój mąż chodzi po domu w bokserkach i kiedy siada, przynajmniej połowa klejnotów wypada mu z nogawki (bokserki są odpowiednio rozciągnięte). Wieczorem ma rewolucję w żołądku i odgłosy z jego trzewi nie pozwalają mi zasnąć. Godzinami zajmuje WCet, musi czytać siedząc na tronie, jak zabiorę z kibelka wszystkie gazety, to czyta naklejki na środkach czystości.
Moje kochanie ma owłosiony tyłek. Ponieważ do moich, powiedzmy, obowiązków należy masowanie jego wielkiego cielska również tyłka (co uwielbia) któregoś dnia myślałam, że udławię się ze śmiechu jak dostrzegłam zaplątane między kędziorami zaschnięte resztki kupy. Widocznie kupa wolała przylgnąć do owłosienia niż do papieru toaletowego. Och mówię wam jaki miałam ubaw. do tej pory gdy sobie o tym przypomnę prycham śmiechem
Dziewczyny, to co tutaj piszecie jest naprawdę żałosne. Faceci już tacy są, to że drapią się po jajach to jest element ich męskości. Ja nie widzę w tym nic złego. Według mnie to dodaje im nawet uroku Nie uważam to za coś obrzydliwego, a nawet mnie to podnieca z wyjątkiem starych, obleśnych dziadów. Mój chłopak też drapie się po jajach, a potem wącha swoją rękę hehe tego wąchania za bardzo nie mogę zrozumieć, ale tak poza tym wszystko jest ok Pierdzenie też mi szczególnie nie przeszkadza
-jak je ma jedzenie w kacikach ust
-ciągnie mu się ślina jak mówi
-jak się budzi ma w oczach śpiochy
-w ogóle ma taki wyraz twarzy jakby miał się zaraz wyrzygać
-non stop beka
-chwali mi się ile razy robił kupę i jakiej była wielkości
-jak pomyślę że jakakolwiek panna była z nim w łózku to mnie cofa (bo to nie mój chłopak tylko kolega z któym kiedyś kręciłam)
-lubi sobie piernąć ble
-jak jest naj**any to wyglada jak kret i ost chciał mnie nawet pocałować tak niezgrabnie ze mi walnął w policzek (oczywiście go odepchnęłam i nic nie powiedziałam ale wtręt mam jeszcze wiekszy)
-jak daje mi buziaka na powitanie (cóż w gruncie rzeczy się lubimy ale tak mnie zaczął obrzydzać że chyba przestanę się z nim kontaktować) to zawsze zostawia mokry ślad na policzku
A sprawdzałyście czy sikają do umywalki jak jest zajęta ubikacja? Niestety częsta przypadłośc...
jak macie takie problemy to czy nie możecie spać osobno???
A wogóle skoro brzydzicie sie waszymi facetami to jak mogłyście pozwolić obrzydliwym facetom na to aby was ruchały.Przecierz ruchanie to takrze obrzydliwa rzecz
To wszystko o czy jest tu pisane to są normalne rzeczy które robią faceci po kilku latach przebywania razem z tą niby ukochaną i jedyną osobą którą tak przed ślubem wielbili i żeby tylko mogli to sięgnęliby gwiazdkę z nieba . A po ślubie co , wszystko co było przed potem idzie w zapomnienie i zaczyna się nudne życie małżeńskie które jest dla nas czasami gehenną.
Ten mój lor bas nie tylko robi takie rzeczy o których tu pisałyście, może z drobnymi wyjątkami, chce żebym z nim uprawiała seks prawie co dzień, a jak nie chcę tego robić, to nie myślcie, ż e dostaje łomot albo coś w tym rodzaju, ten erotoman urządza sobie wtedy seans filmowy , oczywiście typu XXX i bez żenady zabawia się swoim fiutem nie przejmując się wcale moją obecnością i jeszcze sprawia mu to przyjemność. A na dodatek czasami szantażuje mnie że jak ja nie będę chciała się z nim zabawiać to pójdzie się zabawić do którejś z wolnych sąsiadek z osiedla. I co wy na to
której mąż zachowuje się jakby był z epoki kamienia łupanego, zupełnie nie zwraca uwagi na to, ze obok niego są inni ludzie, czy jest to obiad w restauracji, czy domowa impreza u nich lub u znajomych. Podam kilka przykładów jego zachowania ( tylko nie zwymiotujcie), przysięgam że nie wymyśliłam tego.
1. wyciska pryszcze przy wszystkich, albo je rozdrapuje i ogląda co wydrapał
2. wkłada palucha do pępka, wierci w nim a potem go wącha
3. obcina przy wszystkich paznokcie u nóg
4. zaprasza gości na domową imprezę i wita ich w samych majtkach, dopiero jak gdzieś wszyscy wychodzimy to się ubiera
5. kiedyś miał kciuka w gipsie (w lecie) i caly czas go wąchał
6. wącha miód który wygrzebuje z uszu
7. drapie się po łbie i wącha palce
8. wkłada rękę w gacie i tez wącha
9. bek bez krępacji wszędzie- w restauracji, pubie, na imprezie sylwestrowej-wszędzie!
10. pierdzi też nierzadko przy wszystkich
11. kiedyś na imprezie w knajpie nasikał do szklanki a potem wlał to do kwiatka
12. ma manię pokazywania wszystkim (jak się napije) d**y i przyrodzenia, w ogóle czesto ściąga te majty
13. dłubie w zębach, oglada co wydłubał i zjada
To wszystko widziałam i to nie raz, a pewnie są rzeczy o których nie wiem. Jak ona to znosi? Nie wiem, ale nawet na niego nie krzyknie podczas jego "występow".
Do niedawna sadzilam ze takiego cudaka ze swieca szukac, ale jak sie okazuje sa jemu podobni, Znam to moja droga z wlasnegop podworka. Poczatek oczywiscie elegancja francja (no chociaz juz wtedy i jemu i mnie zdazylo sie zbaczyc, ale to bylo takie figlarne i niewinne, ach...) teraz to juz proza zycia, nie baczki a pierdzenie . A wiec jeszcze bekanie, charczenie co ranow toalecie jakby chcial wlasne pluca wypluc, dlubanie w nosie i wycieranie glutow o spod kanapy lub ich oblizywanie (wypluwa nie zjada) to standard juz tu wielokrotnie przytaczany. Dorzuce jeszcze siorbanie przy jedzeniu (nawet dziecko mu zwaraca uwage na co on z rozbrajajacym usmiechem mowi przepraszam zapomnialem i tak do kolejnego razu), papier w tylku jako przekladka, obsikiwanie deski i okolicy kibelka, od czasu do czasu kleksik na gatkach. Dochodzi do tego rzadko przytaczane tu sikanie do zlewu, sporadyczne co prawda i w naglej potrzebie, ale zwszec to sikanie do zlewu. Najczesciej kiedy ja okupuje lazienke mowi ze juz nie moze wytrzymac, blaga, prosi (albo i nie prosi bezceremonialnie wchodzac do kibelka), poczym bez najmniejszej zenady sika do umywalki traktujac ja jak pisuar, podczas gdy ja siedze na kibelku. Potwor, troglodyta i sredniowieczne monstrum.
Ale tak naprawde (to oczym tutaj nie czytalam) a chcialam opisac to pewien specyficzny rytual porannych ablucji mojego pierniczka (on do mnie mowi ciasteczko). Otoz moj kochany myje sie praktycznie tylko rano (zeby, twarz itd, ale juz nie nogi - nogi tylko raz w tygodniu przy zmianie skarpetek, o czym bedzie dalej), ale za to dosyc dokladnie. To co jest hmmm... powiedzmy innego w porannej toalecie mojego pierniczka to uskutecznianie higieny miejsc intymnych, a wiec krocza. Otoz moj mezus siada na wannie okrakiem, namydla malego i tylek, splukuje i zaczyna higiene dziurki czyli anala. Wsadza sobie w tylek palec i zaczyna go czyscic. Oczywiscie wydlubuje kupe, ktora splukuje pod wanna, a gdy w trakcie tych zabiegow sprowokowana kiszka odda stolec, lapie go w reke i wywala do kibla. Dla mnie totalna zaj**oza.
Ostatnio mojemy adonisowi jakas potezna palma pie**olnela na glowe: otoz zaprzestal zmian poscieli i kapanie sie W OGOLE (myje sie czy raczej ochlapuje woda tylko rano - bez prysznica). Spi w jednej zmianie poscieli i pizamie juz chyba ze dwa miesiace, smierdzi jak skuns (ozywiscie pizama i jego wyro, bo inaczej juz tego nazwac nie mozna, on o dziwo nie). Zaczal zapuszczac wlosy (spokojnie, spokojnie, myje co 2/3 dni), ale juz skarpetki i majtki zmienia tylko w poniedzialek czyli raz w tygodniu. Ma facet farta poniewaz nogi mu wcale, ale to wcale nie smierdza (unikat prawda?) jak rowniez skarpety - nawet po tygodniowym ich noszeniu. Czystosc skarpetek utrzymuje poprzez codzienne sic! trzepanie. Niezla szajba, prawda?
A teraz cos dla kontrapunktu. Ten mily i skadinad sympatyczny pan na stanowisku w srednim wieku codziennie rano prasuje sobie sam czysciutka swieza koszulke (ma ich ze 30 albo wiecej) ktora wczesniej sam upral, zawiazuje nowy krawacik (ile nie pytajcie bo nie wiem, tak z pol szafy) odprasowuje spodenki w kancik (tez codziennie), przygotowuje i zjada sniadanko, odswieza butki i idzie sobie na 9 czy 10 do pracki. Na koniec powiem wam ze ten uroczy, wysportowany facet, cholernie przystojny o mlodzienczej sylwetce wysoki mezczyzna za ktorym laski i panie w kazdym wieku sie ogladaja jest prezesem duzej firmy (osmej w kraju w swojej branzy - wierzcie mi to naprawde cos). I co powiecie, kompletny pie**olec czy samo zycie?
ps. moje drogie a jak gotuje (a potem pozmywa), ja przy nim to maly pikus, tylko ze cholera tak zadko to robi, szkoda...
Może to nie aż takie obleśne, ale mnie odrzuca.
Sika zawsze na siedząco, jak baba.
Taki jest niemęski......
Mój facet też sika na siedząco stwierdził, że tak jest łatwiej zamiast mordować się z "celowaniem".
Dla mnie to same plusy!
Nigdy nie ma kropli moczu na desce, no i deska jest zawsze na swoim miejscu.
Sikanie w ten sposób nie ujmuje niczego mężczyźnie!
Ja co prawda mieszkalam kiedys z facetem na stancji na I roku studiow i to nie z moim chlopakiem, ale tez moge podac pare przykladow.
1 rano wstawal i zachowywal sie jak goryl - jedna reka drapal sie po glowie, druga po brzuchu http://f.kafeteria.pl/emotikony/smiech.gif
2 chowal puszki po piwie w rozne miejsca - tapczan, zakopywal w doniczce, itp.
3 darl sie pod prysznicem i przy goleniuhttp://f.kafeteria.pl/emotikony/smiech.gif
4 potrafil naspraszac kumpli i z rozbrajajacym usmiechem stwierdzic ze bede ich dziewczyna do towarzystwa, ale nigdy tego nie egzekwowal
5 robil super imprezy, na ktorych robil z kumplem zwariowane rzeczy, np. biegal nago po domu.
Gratuluję Twój Partner świadczy o Tobie. Tak więc drogie Panie same sobie wystawiacie świadectwo swojej higieny i zachowania opisując swoich partnerów życiowych. Istnieje coś takiego jak kultura osobista, której najwyraźniej brakuje zarówno panom jak i ich partnerkom, bo nie wyobrażam sobie osobiście przebywania z takim osobnikiem choćby minuty. Wszystko co ludzkie nie jest nam obce, ale dbanie o higienę i wykonywanie różnych czynności fizjologicznych i higienicznych w odpowiednim czasie i miejscu to jest wlaśnie m.in. kultura osobista. Tak więc czas zabrać się za siebie i swoich partnerów zamiast wypisywć takie obrzydlistwa na forum. Pozdrawiam. |
|
|
|
 |
joanna
.

Dołączył: 04 Lip 2006 Posty: 18
Poziom: 2
|
Wysłany: 15-11-2007
|

|
|
W kobietach drazni mnie wiele rzeczy a najgorzej te ktore od wiekow przypisywane sa facetom - wymienie kilka :
-nie potrafia sie uberac aby wszystko pasowalo jak nalezy
-buty plastikowe ktore powoduja straszne zapachy
-buty na obcasach grubych jak kolki -brzydkie i nieeleganckie
-zle dobrane fryzury szczegolnie z grzywkami
-zla depilacja badz jej brak i tu apel w piosence
http://www.ojejku.net/img826.htm
-o piedzenu i innych bylo.
-nie sprzatam po sobie wlosow z wanny,sitka,zlewu
-gole sie czasami paszki jego golarka
-maluje paznokcie przy stole
-rano zawsze sikam do zlewu(mamy nisko zawieszony a ja jestem wysoka ) bo przy okazji sie podmywam
-wieczorem zeby nie halasowac jak chce mi sie sikac sikam do wanny albo zlewu
ostatnio jechaliśmy z naszym 6-letnim synkiem i moim bratem w małym zielonym samochodzie, i kiedy mój brat nagle ni z tego ni z owego zaj**ał bączydłem (bo inaczej nie można powiedzieć) to nasze dziecko zaczeło się krztusić i wołać rozpaczliwie o pomoc! przez ułamki seknud trwaliśmy w nieświadomości o co chodzi, aż w końcu do nas doleciało! to było straszne! w dodatku ten świntuch (mój brachol) nie ma w zwyczaju przepraszać, a zamiast tego wali tekstem "no cóż, natura"! grrrrr! Pierdzi wszędzie - na rodzinnych imprezach, przy stole w trakcie jedzenia, w kołdrę pewnie też, chociaż tego na szczeście nie wiem, bo nie mieszka z nami. Ale wiecie jaką ma ksywkę "Bączek" właśnie....
przytulisz się do mnie? Ja mówię - nie - po wielu doświadczeniach, że nie tylko o przytulenie mu chodzi - on - no tylko się przytulimy, ja się w końcu zgadzam bo lubię się przytulić i wtedy zaczyna się obleśnie, bo mu łapy zaczynają latać we wszystkich kierunkach. Nie znoszę, nie lubię, nie cierpię tego. Bardzo lubię i chcę się do niego przytulić TYLKO PRZYTULIĆ i niestety to jest niemożliwe. Są chwile, że naprawdę wspaniale byłoby poleżeć w jego objęciach ale się nie da i to jest przykre i obleśne. Skutkuje unikaniem, też macie podobne odczucia?
4) majtki i skarpetki leża po popkoju a jak siąde na krześle to mozna sie porzygać w tego smrodu a nawet nie moge wywietrzyc bo jemu zimno!!!! i dlatego miedzy nami czeste kłótnie bo on mial pretensje o to ze sie nie chce kochac-a jak sie kochac skoro nawet z rana wiem ze sie nie umył juz nie mowiac przed kochaniem- wiem bo czuć
5) grzebie miedzy palcami i szuka brudu a potem łapka wędruje pod nosem
6) czesto smierdzi potem ale on ma na niego sposób zamiast mycia popryska sie spora iloscia dezodorantu az dusi
7) nie goli sie czesto i wtedy wyglada jak typowy zul
spotykałam sie z facetem; byliśmy "normalną para" na kumpelskim układzie.. tzn on nie krępował sie przy mnie bekac, pierdzieć, drapać sie po jajach, wąchac skarpetek, dłubać w nosie, jeśc jak swinia, rzucać we mnie jedzeniem ja tolerwoałam i nie preszkadzało mi to absolutnie natomiast jak razcej nie pozwałam sobie na taką swobodę uznając że nie wypada i już.... rozstaliśmy się - nie widziliśmy ok 2 lat
ja sie zminiłam, zeszczuplałam, zdziewczęcalam zmieniłam garderobe itp itd... jak to kobieta - zmienną jest...
zeszliśmy się a on popadł w paranoje... wydaje miesiecznie setki na; karnety na siłownie, solarium, masaże, kosmetyczke, skarpetki WYRZUCA po każdym uzyciu (nieważne czy miał je 3 min czy cały dzień), codzinnie wybiela zęby... ma krem chyba do każdej częsci ciała... wybralismy sie kiedys na biwak.. jego kosmetyczka byla wieksza od mojej toerby z ciuchami..ehhh, wozi ze soba prostownice, suszarke fryzjerską, kremy koloryzujące (na wszelki wypadek;/)... i uwaga uwaga.... SKUBIE SOBIE BRWI.. używa tez henny, mało wam???
depiluje całe ciało codzinnie rano, wyjście z domu zajmuje mu min 1,5h więc o żadnej spontaniczności nie ma mowy.. chodzi co 3 dni na pedicure i menicure... kolor bielizny dobiera do koloru koszuli..
będąc kiedyś na spacerze zobaczył że nitka wystaje mu spod mankietu, i zgadijcie co?? nie można jej bylo oderwac ogryśc przypalić... tylko trzeba bylo sie wrócić do domu by umożliwc mu przebranie się apropos przebiera sie do każdgo posiłku... ostatnio poinformował mnie że MUSZE mu porzyczyć pieniądze na operacje.. myślałam że umiera... a on po protu odkrył że ma niesymetryczne usta i TRZEBA to naprawic....
zgadnijcie dlaczego sie znowu rostaliśmy?? pozdrawiam wszytskie oburzone;p
Mój facet waży 140kg.Jest niski,ma ręce jak parówki i sapie jak chodzi.Do tego na małym palcu,na którym ma zapuszczony paznokieć nosi złoty sygnet z czerwonym oczkiem.Gdyby nie to ,że jesteśmy 10lat po ślubie i to ,że dzięki niemu pływam w kasie,mam dom z basenem,najnowszego mercedesa i kosmetyczkę na skinienie to pewnie by mnie to bardzo razilo,ale wobec zaistniałej sytuacji da się wytrzymać.Najgorsze jest robienie loda,ale wyobrażam sobie,że jest Tomem Cruzem.Ja jestem obleśna?czy on?
KLASYFIKACJA BĄKÓW:
Ambitny: zawsze jesteś gotowy pierdnąć
Koleżeński: lubisz wąchać czyjeś pierdnięcia
Niekoleżeski: przepraszasz, wychodzisz i pierdzisz w samotności
Roztargniony: nie możesz odróżnić swojego pierdnięcia od swojego
Zaczepny: pierdzisz zawsze głośniej niż inni
Dziecinny: pierdzisz, a potem się śmiejesz
Sprytny: pierdzisz i kaszlesz w tym samym czasie
Zarozumiały: myślisz, że zawsze możesz pierdnać głośniej
Przyjacielski: wąchasz czyjesz pierdnięcia i mówisz im, co zjedli
Okrutny: pierdzisz w łózku i nakrywasz głowę męża kołdrą
Nieuczciwy: pierdzisz i zwalasz na psa
Zawiedziony: pierdzisz niesmrodliwie
Nierozsądny: wstrzymujesz pierdnięcia godzinami
Masochosta: pierdzisz w wannie i próbujesz przegryźć bąbeli
Umuzykalniony: pierdzisz na każdą nutę
Nerwowy: wstrzymujesz pierdnięcie w połowie
Sadysta: po pierdnięciu w łóżku poprawiasz sobie kołdrę
Naukowiec: pierdzisz do butelek i szczelnie je zakorkowujesz
Wrażliwy: pierdzisz, a potem płaczesz
Wstydliwy: czerwienisz się po każdym pierdnięciu
Mój mąż po każdym posiłku wyjmuje z gęby sztuczną szczękę i zamiast umyć ją liże językiem!!!!!!!!!!!
Mój brat jest bardzo obleśny!
-zasypia z ręką w gaciach, nawet kiedy ja jestem przy komputerze w jego pokoju
- rzadko kiedy myje zęby, widać żółty nalot w szparach
- obcina paznokcie w pokoju dziennym i ich nie wyrzuca
- nigdy nie zmywa, nie sprząta po sobie jedzenia, itp...
- dłubie w nosie i zjada gile. nieraz pokazuje mi jak wyglądają na języku...
- gdy ma katar, odkrztusza te smarki, mieli je w buzi, żeby były rzadsze i połyka... ohyda!
- siada na krześle tak, żeby jak najbardziej było słychać, gdy pierdzi. Kiedyś zrobił eksperyment i zatkał sobie d**e palcem, chciał sprawdzić czy uda się pierdnąć...
-zawsze, gdy przychodzi do domu, rozbiera się i zostawia ciuchy w kącie. Przez cały dzień potrafi chodzić w samych majtkach, aż mi czasem głupio, gdy koleżanki mnie odwiedzą
Wzór faceta - uwielbiam takich
tłuste, długie włosy - w ogóle uważam jakiekolwiek długie włosy za kompletnie
niemęskie,
-włosy z kilogramem żelu,/ tłuszczu własnego/
-biżuteria -uszy kolczyki itp
-brudne nieprane spodnie
-brudne, przepocone ubrania,
-brudne buty,
-T-shirty lub swetry wciągnięte w spodnie,
-brudne i długie paznokcie, a szczególnie hodowanie jednego paznokcia
-zaniedbane stopy - aż strach ilu facetów ignoruje wygląd własnych stóp! /narośl/
-wielki "mięsień piwny", od picia piwa/
-włosy wystające z uszu i nosa,
- nie zmieniana bielizna
- nie czyszczone marynarki latami
- nie dbanie o zęby żółte dziurawe
-TAK Brzydki oddech że zabije na metr /!!!!!!!!!kumulacja piwa, papierosów i czosku!!!!!!!!!!!!!!/
- oraz sypiący się z głowy łupież
- pierdzenie gdzie popadnie /przecież mozna iść do toalety/
- dłubanie w nosie a szczególnie w samochodzie
- rozwalanie skarpetek [po całym domu
-co chwile drapie sie po jajkach,
-zdarza sie że bierze prysznic co drugi dzień,
-na śniadanie je zupke chińską popijając colą,
-i wogóle pije cały czas colę i nic innego (no może jesczze woda,piwo,wódka) od 9 m-cy jak jesteśmy razem to nie wypił ze mną ani jednej herbatki ani kawki..
-zostawia po sobie bałagan i nawet nie posprząta a ja jestem zmuszona po nim posprzątać bo nie lubie jak są papierki porozrzucane po pokoju
-kładzie się spać o godzinie 3:00 w nocy i wstaje o 12:00 i zawsze rano zdążę się wynudzić przez te 4 godziny,
-nie da się go obudzić przez dwie godziny,
-tylko by spał,jadł,oglądał tv i opierdzielał się..
A ja myślałam, że to tylko moi rodzice są tak obleśni, a jednak nie są sami...
O moim facecie nie moge nic napisać, ale pewnie dlatego, że nie mieszkamy razem i jesteśmy ze sobą za krótko, żeby takie "sekrety" ujawniać
Ale ojciec to poprostu szczyt!
Zębów wcale nie myje, przez co zostało mu ich chyba z 6 w całej paszczęce(a ma dopiero 42 lata), w dodatku takie zółte kołki. Nie widać tego tak, bo ma wielgachnego wąsa, który zasłania mu usta (obleśność). Razem z maką pierdzą sobie nawzajem, bekają, ojciec kąpie sięnajwyżej 2 razy w tydodniu, czasami nawet dezodorantu nie używa... Dłubie sobie w nosie i wyciera gile o spód taboretów... Gdy matce jakiś pryszczyk wyjdzie, czy coś, to męczy ją, żeby jej go wycisnąć...
Niedobrze mi się zrobiło na samą myśl o tych rzeczach...
Mam nadzieję, ze mój facet taki nie będzie...
zapuszczone tłuste baby, które robią te same rzeczy tylko nie mają odwagi przyznać się do tego. Wy tłuste wieprze z celultisem na brzuchu i wielkich dupskach. Weżcie się za siebie i swoich obleśnych facetów. Wy niemyte paskudne ryje!!! hhehe Nawet nie wiedziałem ze kobiety az tak potrafią nie mieć do siebie szacunku zeby żyć z takimi gorlylami. Ale dobrze wam tak
1) Wyciska pryscze na prawo i lewo, zolte kropelki tryskaja w najlepszym wypadku na lustra a tak scisle rzecz biorac nie da sie ich lotu matematcznie okreslic...
2)Pobija wlasne rekordy w pierdzeniu, to sport a sport = zdrowie
3) fetyszyzm skarpetkowy... tj wyciera czlonka w skarpetki
4)jest bardzo sprawny w obgryzaniu paznokci u nog
5)nosi te same ubrania i od czasu do czasu perfumuje je moimi perfumami (raz byl to odswiezacz toaletowy) albo jak wyraznie: czarne na bialym to przeciera chusteczkami nawilzajacymi
6) raz chcial sobie ogolic nozki i zapchal golarke
7) nie myje rak po ubikacji, bo rzekomo anatomicznie nie brudzi sie przy tym
8) potrafi uzywac tych samych naczyn co kot
9) wytarl kiedys kibel gabka do mycia naczyn, umyl gabke i potem myl nia naczynia
10)nie myje za czesto zebow gdyz uwaza ze to dzieki temu wlasnie nie ma prochnicy
kolezanka ma ochydnie smierdzacy pot.Az zatyka.Jak na ironie ubiera sie w duzo sztucznych rzeczy,ktore jeszcze ten smrod poteguja.Po jednym dniu nie pierze ciuchow,tylko kisi w szafie.To sie czuje a ten jej skisly potosmrod po prostu wykreca.Wejsc do jej pokoju to nielada odwaga.Biore gleboki wdech i jak dlugo mi sie uda nie oddycham wewnatrz,ale gdy juz mi brakuje tchu-masakra...dusze sie.Po wyjsciu szybko do jakiegos okna i odzyskuje przytomnosc,oraz wietrze swoje ubranie z jej smrodu...Jesli chcecie szanowne panie-moge opowiedziec jeszcze duzo historyjek z zycia wzietych o idealach kobiecej higieny i czystosci...pozdrawiam
Wszystkie z wyższym wykształceniem, ekonomistki, lekarka.
1. Moja była, dawno temu...Pierwsza miłość. Razem osmiewalismy sie z mojej mamy,że sie kąpie na codzień.
Dziewczyna ma kapała sie raz na kilka dni.Ja tez,więc mi nie wadziło. Mieliśmy kultowe zwroty , typu "CUCHNĄCE' zamiast jej kalesony (zima,góry) Dlaczego "cuchnace"? bo takie były. Radowalismy sie razem,że po paru dniach robiła jej sie skorupka w wewn. częsci gaci. Nazywała to draska, nawet próbowalismy zapalić zapałkę,ale sie nie dało. Za mało wysuszone,czy co?
Miała manie wydusznia syfków,tak moich,jak swoich. Cere mi zmarnowała tym duszeniem.Swoje tak rozdrapywała,az cała była w strupkach.Które nastepnie oddłubuwała i zjadała w mojej obecności." Moje ciało sie nie mopże zmarnować, argumentowała. Jej matkę,gł księgową biura podróży wielokrotnie złapałem na zjadaniu świeżo wydłubanych glutów.Ona matkę tłumaczyła : "przecież wszyscy jedzą gluty jak nikt nie widzi..."
Jej brat, brudas, toczył kulki z bruduzbieranego zspod kostki na stopie.Toczył kulki ośr. 1 cm ! Łaził za nią i straszył tą kulką. Raz wrzucił ja im do zupy, o czym poinformował póżniej. Ona zaś zapychała kibel podpaskami. Jej rodzina zyła w niesłychanym brudzie, matka ,gł księgowa nie rozbierała sie do snu i nie ścieliła łóżka, spała przed TV. Brat nie znał(do dzis nie zna) co to spać w pościeli. Była jednak higienistką, bo zbrzydził ją kiedys strzał do buzi,hehe.W pupsko również nie lubiała. A szkoda.
Rozwiodłem sie z nią, bo wraz z całą jej rodzina byli to "pitekantropusy" a poza tym zwczajni złodzieje. Dzis jest ważna ekonomistką w urzędzie państwowym.
2. Następna, ekonomistka. Bezproblemowa. Czysta. Uwielbiała pokazywać odbyt, kazała mi oglądać z bliska, czy jej cos nie popękało. Miało od czego, na szczęście. Natomiast po co chciała przypatrywac się... mojej kiszce stolcowej,tego nie wiem. Krepowało mnie to z lekka, te jej obserwacje.
Masturbowała sie w wannie, wstydząc tego, gdy ja złapałem.
Otwierała nago drzwi w moim domu,jak ktos zbyt wczesnie przylazł.
Jadąc samochodem wpadała na pomysł, by przez tylna szybę pokazac nagie cipsko i dupsko kierowcy, jadącemu za mną...Fajna była...Dziś ważny urzędnik w państwowej instytucji.
Ale i tak rozstalismy się...
3.Lekarka. Seksowna. Wykształcona. tylko jak zdjęła gacie, to capiło żywym gównem...Bo słabo sie podcierała, czasami widać było brązowy pasek powyżej rowka. Gówno na plecach. Dziś właścicielka salonu kosmetycznego zagranicą.
Ale fajna była. Czas jakiś....
4. Nastepna.Znowu ekonomistka.Czysciutka.Autorytet w środowisku,intelektualistka.
Ciągle sie myła, ajednak...syfiło niejednokrotnie.
Brudnymi nogami, szczynami,lub ciotą. W zalezności od okazji.
Często podczas orgazmu...odlewała sie obficie. Moczem. Po wszystkim, krzesłach, łóżkach , po mnie.
I tak super ją wspominam....Dziś businesswoman.
5. Dzisiaj.... mam nastepną.
co ty wiesz o kobietach ? Nic albo prawie nic. Pisząc, że faceci są tyranami nie miałam na myśli tego dosłownego znaczenia - tylko generalnie ich dominację. Sex dla facetów jest nr 1 w życiu i dlatego wymyślają np. sex oralny . Współczuję ci tych znajomych , które tak uwielbiają ten rodzaj sexu. Nawet jesli któraś mówi, ze to jest o.k. to tylko po to zeby urosnąc w oczach faceta. Kobiety bywają głupie - niestety. Parę filmów widziałam i nawet profesjonaliski z zacisniętymi zębami udają rozkosz. Oj jaki jesteś naiwny ... az mi cię szkoda.
jest kolejnym przypadkiem mietolenia sie po jajkach (nie rozumiem tego)
-zabki tez myje tylko rano chociaz kapie sie rano i wieczor
-jak sie rozbiera w lazience wrzuca czyste rzeczy do kosza na pranie ktore pozniej zaczynaja smierdziec i trzeba je wyprac(2pralki dziennie)
-ja sprzatam on wchodzi i robi balagan chociaz nawet nie zauwaza porzadku a potem robi awanture ze nic nie robie
-chowa "kociaczki" pod wykladzina w ubikacji
-budzi mnie rano zebym weszla z psami bo jemu jeszcze zoltko nie weszlo
-rano wstaje, wacha skarpetki i odmawia przyjecia tych ktore mu podaje poniewaz "te maja dopiero 3 dnni"
ale kocham go najbardziej na swiecie
w domu chodzi nagi, bo mówi, że mu bokserki uwierają. Już kilka razy otwierał komuś drzwi cały golusieński (listonosz itp), chowając pupę za drzwiami. Czasem jak ktoś dzwoni do drzwi, to biega szukając portek. Jak idziemy do miasta, to nie wkłada bielizny tylko portki. Gacie ma zawsze zabrudzone, całe brązowiutkie. Jak leje do sedesu, to jest cała łazienka zachlapana oraz cieknie mu po nogach, a jesli akurat jest w spodniach, to ma całe zasikane i już kilka razy zdażyło mu się z takimi iść do miasta. Aha i wyłazi na balokon golusienki, a na przeciwko jest szkoła podstawowa. Czasem wychyla się z balkonu z kutasem na wierzchu patrząc czy nic nie ma w skrzynce na listy.
Pierdzi jak najęty i robi to czasem perfidnie, stając na środku pokoju i proóbując z siebie wypuścić bąka, a do tego robi przy tym niesamowite miny i potem krzyczy "do łazienki". JUż nic na to nie poradzę.
Czasem dłubie w nosie.
Zbiera różne rupiecie, które ja ukradkiem wyrzucam, bo on i tak nie zauwazy, że ich nie ma.
Jesli zajmuje się sprawami technicznymi, tzn. coś uciąć, przymocować, zamontaować lampę, wgrać na komp jakiś program, przestawić kanały w TV, to pewne, że coś spadnie, komp się zepsuje, lampa nie działa, a TV nie mozna oglądać. Ciagle mu wałkuję, żeby tego nie robił, ale to na nic.
Jak jedzie autem to tylko wypatruje bab za kierownicą i zrzędzi, że jakaś mu zablokowała skręt, jedzie za wolno, itp. choć sam jeździ okropie, nie wspominając o parkowaniu (auto zarysowane).
Często nakłada dwie rózne skarpetki i za Chiny nie zmieni ich, bo ciagle mówi, że nie ma czasu, choć jest na emeryturze.Tak samo ze swetrami, jak jakiś ubierze do miasta, głównie najgorszy, to już go nie zdejmie, bo nie ma oczywiście czasu.
Często ma otwarty rozporek, jest niedopięty, niezapięty, ciągle nie ma na to czasu. Nawet jak idziemy do miasta.
W uszach dłubie róznymi przedmiotaki, łyzeczka, penseta, itp.
Używa kremów odmładzających, a smaruje je tak jakby się mył, szybciutko i strasznie niezgrabnie i jest potem cały nimi umazany.
Wszystkich i wszystko opieprza przez telefon jak tylko się da.
Jak sę denewuje, to rusza ciagle szczęką, a zresztą ciagle to robi.
JAk je to jest potem kupa okruszków i resztki jedzenia pod stołem. Je szybko, jakby tego nie robił przez cały tydzień.
Wiem, co go najbardziej zawstydza, jego sztuczna górna szczęka. Wczęśniej ukrywał dopóki nie weszłam do łazienki, bo coś tam głośno pracowało, a to ona w jakiejś maszynce. Nie cierpi gdy ją zobaczę, gdy czyści ją w tej maszynce. Wcześniej mówił, że ma wszytskie zęby, ale sama zauważyłam, że raz mu z buzi wypadła.
Aha, wcześniej tez nosił tupecik na głowie i myślał, że ja tego nie widzę. Jak się kochaliśmy, to przy wchodzeniu pod kołdrę, trzymał się za głowę i ciągle ją dziwnie poprawiał. Raz przyłapałam go na balkonie bez peruki i nie dałam po sobie poznać, że go widziałam (wracałam z miasta, a on nago był na balkonie). Któregoś razu latem powiedział, że scina sobie włosy, a on zdjął tupecik i powiedział , że już je ściął. Prawie się posikałam, bo miał okragłą łysinkę i mówił, że sobie tak włosy ściął. Teraz w domku chodzi bez peruki i ciągle mówi, że na łysinie ma włosy tylko je ścina i jakby zahodował, to byłby ich cały las
To tylko część, ale na całe szczęście codziennie się myje i płucze szczękę.
No i bardzo go kocham, bo poza tym jest cudowny.
Czy zastanawiałyście się czasem jak wyglądałoby wasze życie, gdybyśmy byli dokładnie tacy, jakimi chciałybyście nas widzieć w swoich wypowiedziach na tym forum??? Czy wiecie co mogłoby się wydarzyć, gdybyśmy naprzykład zamienili się rolami???Odpowiedź jest prosta:
1. Pierzemy, sprzątamy i gotujemy za Was - statystycznie co czwarta kobieta mogłaby dostać k**wicy od nieróbstwa, nam wystarczają do szczęścia trzy rzeczy: piwo, telewizor, naga kobieta - i to dokładnie w takiej kolejności.
2. Wy oglądacie mecz, my w tym czasie lecimy do miasta na zakupy - po meczu nie macie nawet pojęcia kto z kim grał, natomiast w lodówce leży masło i pasztet, a w chlebaku pół chleba, na obiad jest "krewetkowa z makaronem". Po miesiącu srania makaronem o zapachu krewetki co trzecia z Was stwierdziłaby, że dobrze by było gdyby facet obejżał w końcu jakiś mecz...
3. Wypijacie dziennie po 3 browary, dwa razy w tygodniu idziecie do koleżanki zalać pałę wódą, my kładziemy dziecko do snu i czekamy w łóżku na Was - po trzech miesiącach prowadzenia takiego trybu życia (ja prowadzę takowy iuż od ok. 6 lat i miewam się wyśmienicie) co druga z Was zgubiłaby wątrobę podczas wyczerpującej wędrówki z pokoju do toalety.
4. Macie ochotę na sex, miłość, igraszki, cokolwiek w zależności od chwili - bez różnicy na co macie ochotę, my leżymy jak kłoda na tapczanie, wpatrujemy się w sufit jakby nie wiem k**wa co tam się miało pojawić, a po jakiś piętnastu minutach idziecie do toalety i kończycie tę szaloną i upojną noc w pojedynkę, a jedynym waszym urozmaiceniem jest wybór ręki... W tym przypadku (jeżeli oczywiście nie skakałybyście zbyt mocno "na boki") - mając nasz temperament rzuciłybyście się z mostu po tygodniu, my natomiast od chwili nadejścia rocznicy związku trwamy w takim stanie do ostatnich dni (i to na nieszczęście przeważnie naszych dni...).
Wymieniłem jedynie cztery przykłady, a po 6 latach związku z kobietą (mam 25 lat i czteroletnią córeczkę) śmiało stwierdzam, że jest ich około 1748. Pamiętajcie zatem, że wcale nie jesteście święte, a każdy kij ma dwa końce - życie to nie zegarek, nie kręci się tylko w jedną stronę. Tak jak Wy, tak i my mamy miliony podstaw aby nie módz czasami już na was patrzeć... Ale widocznie tak już musi być, nauczcie się więc tolerancji (niekoniecznie dla wszystkich, ale przede wszystkim dla swojego faceta) i cierpliwie oczekujcie tego samego, a na pewno będziecie szczęśliwsze... Pamiętajcie też o świętych zasadach udanego pożycia:
- w niedzielę nigdy nie wychodź z łożka póżniej niż on
- nigdy nie zabieraj bez jego wiedzy jego karty kredytowej
- pamiętaj, że on zawsze będzie wolał sex analny
- nigdy nie wylączaj telefonu gdy nie ma cię w domu
- gdy wróci z pracy zawsze pytaj czy jest głodny
- nigdy, ale to przenigdy nie próbuj wylać jego niedokończonego piwa (to jest chyba nawet ważniejsze niż sex analny...).
- I NAJWAŻNIEJSZE: JEŻELI ON POWIE, ŻE ŚNIEG PRZED DOMEM JEST CZARNY TO NIE KŁÓĆ SIĘ, NIE TŁUMACZ ŻE TO NIEMOŻLIWE, TYLKO ZAPIE**ALAJ DO PIWNICY PO PĘDZEL I SMOŁĘ, A JAK JUŻ ZROBISZ TO CO TRZEBA, WRÓĆ, POCAŁÓJ I POWIEDZ - "MIAŁEŚ RACJĘ MISIU TY MÓJ..."hihihihihihihihihihihihihihhihih...
Pozdrawiam wszystkie Panie, i tak Was kochamy...
sikanie na stojąco do muszli nawet gdy nie ma problemów z celowaniem zawsze powoduje drobne spryskiwanie otoczenia naokoło przez odbicie od muszli czy wody.
Sikam na stojąco. Ale kupę nauczyłem się robić od mojej dziewczyny nie na siedząco lecz w kucki też na swoim klozecie. Myślę, że natura tak to zaprogramowała.
Nie używam papieru toaletowego (niehigienicznego wbrew nazwie) lecz wody (nie mam bidetu lecz prysznic zainstalowany w WC) jak muzułmanie.
Widziałem kiedyś babę za sklepem jak sikała na stojąco - pewnie chodziła bez majtek, w spódnicy.
Inną jak po wysikaniu się w krzakach podtarła się własna czapką.
A inne numery opowiadała mi jedna:
jak zdejmowała rajstopy zakładając spodnie i zostawiła na jednej nodze a na ulicy wyszły jej z nogawki i ciągnęły się za jedna nogą ,
zmieniała podpaskę za kotarą przymierzalni w sklepie i okazało się, że to nie była przymierzalnia tylko druga część sklepu za kotarą ...
a kto oglądał bengale – pierdy są palne, przystaw zapałkę i pierdnij – piękny kolorowy ogień
kto wąchał garstkę bździn? Swoje pachną. J
palec z d**y też nie zawsze śmierdzi
kiedyś z chłopakami robiliśmy konkursy kto się wyżej wysika na ścianą albo sufit
albo splunie na znak drogowy by zadźwięczał
już nie mówiąc o wzorkach na śniegu czy sinusoidzie idąc asfaltem
Czy wy znow usilujecie komus wmowic ze jestescie jakims lepszym gatunkiem?Moze jakis malolat da temu wiare,ale nie ktos kto przezyl w swoim zyciu choc kilka zwiazkow nawet tych trwajacych zaledwie po kilka miesiecy.Ilez to razy przekonujemy sie ze nawet te najbardziej pozornie zadbane z was sa wypacykowane "z wierzchu".Gorzej to wszystko wyglada gdy sie przyjrzymy takiej osobie troche blizej.Wtedy sie okazuje,ze ten lakier na wlosach ma gdzies kolo tygodnia.Podobnie niektore elementy makijazu.Ten stanik to jakis taki jakby przyzolcony,podobnie jak majtki.Myslicie,ze to sa odosobnione przypadki?Jezeli tak myslicie to jestescie w bledzie,ktory mozna wytlumaczyc wasza wlasna slaboscia.W ten sposob probujecie sie dowartosciowac.Ponadto powtarzam juz nie wiem ktory raz z rzedu skarzanie jednej plci o cokolwiek,przypisywanie jej tylko okreslonych zlych cech jest forma rasizmu,podobnie jak mowienie ze kazdy czarny to glupek.
Poza tym,kobiety sa nieco inne niz faceci,wy oddzielacie seks od reszty zwiazku,wiekszosc kobiet(w tym ja) - NIE. Wiec jesli pokloce sie z facetem lub cos jest ni etak to najzwyczajniej w swiecie nie mam ochoty na seks - co facet zazwyczaj odczytuje jako podlosc i szantaz,bo on zaraz po klotni z waleniem donicami o sciany i wrzaskami moglby spokojnie pojsc do lozka uprawiac seks.Przytocze tu przyklad mojej bardzo bliskiej przyjaciolki:wyszla za faceta,mialo byc pieknie,wypady do kina,teatru,wspolne spacerki i inne.PO SLUBIE n po pracy zaczal przychodzic i siadac przed tv z tekstem "kochanie podgrzej mi cos na zab",zero wspolnego spedzania czasu,zero zainteresowania,co zaskutkowalo niechcecia mojej przyjaciolki do seksu,bo kto ma ochote bzykac sie facetem w smierdzacych skarpetach ktory wykazuje zero zainteresowania zona?A potem potoczylo sie lawinowo i teraz sa wtrakcie rozwodu,na jej bledzie nauczyla sie ni etylko ona ale i ja i jeszcze pare innych Oczywiscie,kobiety tez potrafia sie zmienic,niemniej jednak zawsze ktos musi te lawine zaczac
Przychodzi....przypelza ledwo zywy, smierdzacy drogim alkoholem i tytoniem i odrazu pakuje sie do lozka bez pytania o moje zdanie. Oddech swoim przypominajacym sredniowieczny rynsztok zapewnia mnie o swojej milosci i oddaniu - twierdzac ze po pijaku staje sie szczery i otwarty. Ostatnio w czasie swoich zapewnien o milosci po prostu wyzygal sie na mnie i nawet poscierac nie raczyl tylko usnal.
Czesto sie zdarza ze po kilku godzinach snu nagle budzi siei ma ochote na sex. Staje przed lozkiem calkiem nagi i ryczy jak zbudzony podczas zimowego snu niedzwiedz. Rzuca sie wtedy na mnie i zdziera (doslownie) cale ubranie ze mnie drac je przy okazji na kawalki i wyrzucajac przez okno.
Ostatnio na mode 18 wiecznej francji zaczal uzywac ogromnych ilosci perfum nie myjac sie nawet 2 tygodnie. Zauwazylem ze bardzo podnieca mnie mieszanina tego odoru i perfum - polecam sprobowac.
Tamten pieprzony d**ek:
- kąpał się raz w tygodniu, w sobotę
- na slipach po tygodniu noszenia brązowa smuga (widziałam jak wkładałam do pralki)
- walił konia do skarpetek lub slipów i wkładał to do szafy na półkę (nie raz zaschnięte znajdowałam w szafie)
- lakierował sobie grzywkę
- nie mył wąsów przez tydzień - capiły okrutnie resztkami jedzenia
Moa przyjaciolka opowidala jak jej facet wyciaga sobie rozne rzeczy z uszu , z nsa jej penseta, pilnikiem i tym podobnymi narzedziami.
Do tego pierdzi niemilosiernie pod koldra.Ona mowi , ze spi z twarza na kaloryferze , zeby tego nie widziec i nie czuc.
A ja tak mysle, ze niestety nie zawsze to co widzimy na zewnatrz odzwierciedla to co ejst w rzeczywistosci.
Moja koleznaka wynajmowala w |Londynie mieszkanie z facetem, ktory przypalal kiepy na dywanie, trzymal majtki na telewizorze, bylo tak brudno w jego pokoju ze szpare pod drzwaiami zatykali inni lokatorzy sciererka zeby nie smierdzialo, a w rogu pokoju trzymal nieumyte naczynia z calego tygodnia.
Do pracy wycghodzil czysty i umyty , wypachniony, pracowal czy pracuje w banku.
W tym jego pokoju bylo wszystko, brakowalo tylko zeby nieznan choroba sie zaplegla.
Faceci.
Ja teraz patrze z podejrzloiwoscia na wszystkich facetow w firmie.
kobiet nie sa lepsz moze podam przykłam mojej koleżanki tak więc pare rzeczy które u niej zauważyłyśmy dodam mozę że jest blondynką a więc:
1. chyba wcale nie obcina pazorów!! to obrzydliwe ma takie długie ze aż jej sie skręcaja no normalnie jak szpony jakies wyglądaja a do tego każdy innej długość, luszdie jej w szkole mówia ze to nieestetyczne a ta nic;/
2. jak je to cała się paprze, chodziła z chłopakami do mc potem cała morda w ketchupie kiedyś widziałam jak jadła 3bita i dodam ze była to zima i czekolada nie była rozpuszczona patrze a ona cała morda na około w czekoladzie
3. jak wychodzi z toalety to wlecze się za nią często papier toaletowy
4. zjada (chyba) każdą wydzieline, np. kiedys jechałysmy na wycieczke rowerowa i damulce od kierownicy zrobił sie bąbel na palcu, ona go przebiła wyssała rope i ją po prostu zjadła...
5. ma chyba taka filozofie ze kupuje stanik chodzi w nim seson i wywala po czym kupuje nowy, np całe wakacje poprzednie chodziła w różowym zakładała go nawet pod białe ciuchy, teraz notorycznie chodzi w czarnym też pod wszystko go nosi
6. nosi za małe staniki tak sie cycki wyglądaja jak placki i sie wylewaja, ponad to podciąga cycki pod szyje i wypycha stanik
7.pluje jak mówiu, kiedyś moja prezyjaciółka powiedziała jej ze sie opluła i ma mele na twarzy a ona tą mele zdrapała popatrzyła sie i chopla pazurka do budzi mmmm smakowita mela była;]
8. dosłowanie wydrapuje wszystko i zjada to potem ten cały syf spod paznokci!! bleee
9. często ma tłuste włosy wtedy je związuje albo karbuje i mysli ze nie widac
10. chodzi w ubraniach swojej młodszej o 3 lata siostry wiecie miłośniczka S im krótsza bluzka i spódniczka tym lepiej;]
11. jaj jej sie mówi że4 ma cos na zębach to najpierw pół h mieli jęzorem w pysku potem palcem przy lusterku
12. jak miała okres w szkole to cały dzień w zakrwiawionych spodniach prawie do kolan łaziła
13. potrafi rozmawiając z kimś ziewnąć mu prosto w twarz
14. żuje gume z otwartymi ustami i międli żuchwą jak krowa jakaś no!
15. całując się z chłopakiem namietnie wpatruję sie w jego nos...
16. jest głupia jak but z lewej nogi no ale to raczej nie jest obleśne tylko wkurzające tak więc pozostawei bez komentarza
17. nie goli nóg tylko czasem w lato haha śmieszny widok siada chłopakowi na kolanach a on głaszcze ją po kudłatym udzie
18. w lato maluje paznokcie u nóg raz na mkiesiąc pare dni ma ładne potem chodzi w obdrapanych
19. jak ma pryszcza to nakłada na niego 2 tony białego fluidu w efekcie pryszcz tak j**ie po oczach ze oślepnąć mozna
20. cały czas chodzi z takim białym osadem na ustach wygląda to tak jakby robiła loda i zosytały jej na ustach resztki spermy i mówi ze to szminka się skawaliła.... i tak jej nikt nie wierzy
21. na zdjęciach nagminnie wypina cycki przy czym pręzy sie tak że siku można zrobić ze śmiechu wciąga brzuch przy tym ze żebra wychodza
22. zakłada kostium kąpielowy i nie goli cipy wygląda to tak jakby miała penisa dobzrze że jej te kłaski nie wychodzą przynajmniej
jak mi si.e cos jeszcze przypomni to dopiezse wiem ze niektóre rzeczy trochę nie pasuja do tematu ale wg. mnie sa równie oblesne jak pierdzenia i bekanie. a tak poza tym uważam ze trudno jest powstrzymac niektóre rzeczy ale moząn wyjść do łazienki, jeśli jednak nie to chociaż ptrzeprosic
aha i jeszcze cos czasem ma widać długo nieogolone pachy i chyba nie uzywa żadnego dezodorantu bo jak kiedys chciał od niej bluzke pozyczyć to zobaczyła ze pod pachami jest aż sztywna i żółta... nie założyłam tej bluzki oddałam jej nst,. dnia;/ fuuuuuuuuuuuuj a dziewczyna w sumie nawet atrakcyjna i dziwie się chłopakom że oni sie z nia spotykają mimo tego że jest dość łatwa i można z nią uprawiać seks bez zoowiązań dziwięsię ze oni sie jej nie brzydza przeciez widzą jakie ma paskudne nawyki no ochyda po prostu!!!!!!!!
A powracają do niego ma kilka wad...
- nie spuszcza wody jak robi siku :// bardzo mi wstyd za niego jak można o tym nie pamiętać mówiłam mu już ale on się tylko złości.
- często ma jakieś kleksy na gaciach kupiłam mu białe bokserki i jak przyjechałam do niego to zauważyłam że po praniu mają na dup**e brązową plamę...
- jak coś zje odbija mu się jak staremu dziadkowi.... :/
- cały czas ma gile w nosie i mu wystają ja nie wiem co to jest że cały czas się ma gile... teraz mu zwracam na to uwagę ale kiedyś to się wstydziłam i niejednokrotnie wtarł je w moje włosy..:/ i wannie jak się kąpiemy to też mu wystają i potrafi je wwalić do wody ..:/
- zdarza mu się kąpać i jak wyjdzie i chce mu zrobić dobrze to czuje że nie jest do końca umyty ..:/
- ogólnie myje go co 2 -3 dni i często śmierdzi szczochami i aż mnie odrzuca w seksie oralnym... :/
- kiedyś jak robiliśmy 69 to robiliśmy to w odwrotnej pozycji.. i on był na górze i widziałam jak w tyłku na włosach miał zaschniętą kupę :/ a do tego coś z jego tyłka wyleciało mi na czoło i śmierdziało... myślałam że zwymiotuje na miejscu....
- ma cały czas brudne uszy myje je palcami ale co to da jak ma duże palce wiec w dziurkę nie wejdą a potem chce żebym mu popieściłam uszko..
- ma cały czas takie ostre stopy i mnie nimi drapie
- śmierdzą mu często nogi bo nosi skarpetki 2 -3 dni to samo z bokserkami.
- siorbie jak pije herbatę
- zamiast tak mówi JO Jak jakiś chłop ze wsi
-no chyba wszystko dużo tego wiem czasami się zastanawiam jak ja to mogę wytrzymać ale kocham go bardzo i nie mogła bym bez niego żyć więc pozostaje mi albo się przyzwyczaić albo zmienić go z tymi jego okropnymi przyzwyczajeniami...
A co mnie u was wkurza?
- pozlepiany tusz na rzęsach,
- stary lakier na paznokciach,
- stary lakier na włosach,
Panowie, czy umiecie cmykać na d**ach? Zapewne nie a więc zamieszczam krótki instruktaż.
1.
Położyć się na brzuchu.
2.
Podciągając nogi (kolana) jak najbliżej głowy unieść tyłek jak najwyżej. Głowa powinna zostać w kontakcie z podłożem.
3.
Rozluźnić maksymalnie mięśnie brzucha i czekać - wkrótce nastąpi zassanie powietrza przez odbyt.
4. Po zassaniu wypchnąć z odbytu zassane powietrze pierdząc po czym oczekiwać na kolejne zassanie i cykl powtórzyć.
Warunkiem udanego i długotrwałego cmykania jest umiejętno.ść rozluźnienia mięśni brzucha. Cmykanie odkryłem kiedyś nie mając ochoty wstać z łózka i dzwigając się właśnie w taki sposób - tyłkiem do góry. Długo praktykowane niesłychanie mnie rozluźnia i wprowadza w dobry nastrój. Jednocześnie jest to czynność której nienawidzi moja żona i ona to właśnie wymyśliła dla niej nazwę "cmykanie"
Chciałbym jeszcze dodać, że odgłos zasysanego do odbytu powietrza jest o wiele ciekawszy od typowego pierdzenia, no i można tą czynność (cmykanie dupą) wykonywać tak długo jak mamy na to ochotę, albo0 nie przydybie nas na niej żona.
czego nie cierpie u kobiet:
1. psikanie sie dezodorantem bez umiaru- trudno to wytrzymac, szczegolnie w upalne dni, w zamykanych pomieszczeniach.
2. sztuczne piersi i inne tego typu, zesy, wszelkiego typu wkladki do biustonoszy, malowanie, cienie itp. Oczywiscie lekkie zaakcentowanie urody i ukrywanie niuansow jest na miejscu, ale powiekszanie biustw wkladkami i biustonoszmi mnie razi.
faceci nie wkladaja w majtki niczego, aby zaimponowac kobietom.
3. podpaski w koszach na smieci - nawet nie zdajecie sobie sprawy jak to okropnie cuchnie - doslownie zygac sie chce. Pakujcje je w specjalne woreczki i zabierajcie z zamknietego pomieszczenia ze soba.
4. Po zmianie podpaski - nie siadajcie od razu za blisko faceta, przeiwtrzcie sie chwile, bo mozna czasami przyniesc ze soba troche intymnego zapachu
5. prowokacyjne ubieranie, a pozniej teksty o molestowaniu - podnosi mi cisnienie natychmiast. Jzeli masz odwage zalozyc bluzke, z pod ktorej prawie cale cyski widac, a z pod mini wygladaja ci majtki - nie miej pretensji, ze ktos Cie zaczepia!
6 manikire, malowanie sie w miejscach publicznych - rownie dobrze facet mogl by sie golic w tramwaju, myc tam zeby, lub drapac sie po jajach.
raz mieszkalam a stancji z 5 facetami w mieszkaniu 3pokojowym jedna lazienka i kuchnia. stosy brudnych naczyn, w zapchanym starym zarciem zlewie smiedzi, wszystko gnije, na podlodze wala sie stare jedzenie i pelno smieci, smierdzi od progu, kuchenka klei sie, nie ma czystego kawalka na podlodze, w kazdym kubku plesn, wszystkie widelce gdzies poginely, w mikrofali syf z kilku miesiecy i kazdy co chwile grzeje tam sobie jakies jedzenie, kladac je na stare resztki, ohyda. w lazienke dwa razy gorzej niz w kuchni, podloga cala mokra, wyglada jak od blota, chyba nigdy nikt tam nie sprzatal, jak sie wprowadzilam, to juz taka byla, wszedzie meskie wlosy, kibel cuchnie, caly zolto-brazowy, na scianie slady gowna, w rogu rozlki po papierze toaletowym, za kiblem kulki papieru toaletowego, na odpadajacej desce nasikane, balam sie dotykac tego kibla, sikalam na stojaco, wszystko oblepione meskimi wlosami lonowymi, wanna zasyfiona, spod niej cieknie, zlew oblepiony pasta do zebow, starym mydlem, wszedzie kurz i smieci, mokro, grzyb, poza tym palili w lazience i wzedzie bylo pelno kiepow, smiedzialo zawsze fajkami. szkoda, ze wiekszosc ludzi, ktorzy ich znaja nie wiedza, jak maja na stancji...
bylismy ze soba 9lat z czego 3lata mieszkalismy razem i moze to ona byla facetem w poprzednim wcieleniu....bekala na potege ca ja przy niej wymiekalem a przyznac musze ze potrafie uruchimic przepone...sikala do szklanek, wazonow albo do opakowan po pringelsach bo zawsze jej bylo daleko do lazienki albo ze zajeta albo ze sie boi....do drapania sie po miejsach gdzie przebijaly sie jej odrastajace wlosy np. na nogach uzywala wszystkiego co wpadlo jej do reki....obgryzala wiecznie paznokcie albo wydluzala je sobie za pomoca akrylu ktory tak potwornie smierdzial ze zygac sie chcialo caly ten proces potrafil trwac okolo1,5godz i zawsze przed pojsciem spac -darmowy seans narkotycznego zachania-....dlubala w nosie i wycierala kozy o co popadnie....gdy zaczelo mnie to juz naprawde draznic tak ze zaczalem jej zwracac uwage zostawila mnie
Mnie najbardziej denerwują nieco przykre przyzwyczajenia jakie robią nasi mężczyźni. np...oglądanie się za innymi kobietami, dykutowanie o ich urodzie itp....robi się po prostu przykro i czuję się mniej atrakcyjna...;-(
ojejuuuuuuuuuu jak sie usmialam ale u mnie jest tak:
1.beka po piciu gazowanym
2. pierdzi gdziekolwiek a potem macha rekami i sie smieje. a czasami tez wacha i mowi ze to lubi:/
3. wacha skarpetki i gatki ale nigdy nie zaklada tych samych
4. nosi dziurawe skarpety
5. ma krogulcze paznokcie u nog
6.w nosie dlubie jak mu sie wydaje ze ja nie widze ale ja widze i sie dre na niego a on tylko kula te babole i wyrzuca na dywan a fuj. a potem mnie tymi paluchami dotyka bleee
7.drapie sie po jajach
8.uzywa mojego plynu do higieny intymnej
9. uklada wlosy przed spaniem
10.smierdzi mu z nosa
11. spuszcza mi sie do kosza na smieci w pokoju
12. czasami nie myje rak po siusianiu
ale uwielbiam z nim przebywac. ogolnie jak to opisalam to gorzej to wyglada niz w rzeczywistosci jest
Najbardziej denerwuje mnie w nim MANIA WąCHANIA! Choć po przeczytaniu poprzednich wpisów troche mi ulżyło Mój facet wącha dosłownie wszystko! Pot spod pach swoich i moich. Moje stopy, palce po drapaniu jajek, wącha skarpetki itd itp. Strasznie mnie to wkurza, bo ja mam manie czystości i nie lubie gdy jestem np spocona, nie zdąże sie umyć a on mnie obwąch*je.
Zatem statystyczny polski mąż/partner:
1) jest skunksem, bo nie przepada za myciem i pierdzi jak najęty;
2) uwielbia gmerać w jajcach;
3) chodzi w skarpetkach tak długo, że zamiast rzucać je na podłogę może je postawić w kącie;
4) nie ma zachamowań przy swojej kobiecie - nawet w nosie sobie dłubie;
5) lubi wąchać swoje stare skarpety i gacie;
6) nie lubi wkładać czystej bielizny;
7) niektórzy statystyczni Polacy płci męskiej podniecają się pierdzącymi babkami.
Eh, chyba zmienię zarządzanie na socjologię.... |
|
|
|
 |
sara123
Całkiem nowy
Dołączył: 12 Lis 2011 Posty: 2
Poziom: 1
|
Wysłany: 12-11-2011
|

|
|
| Mój facet cały czas coś je.Parówki,kiełbasy(bez chleba)a samą wendliną się nie najesz.Gdy pszychodzi ,z biura , bierze brołwara i włancza telewizie.Gdy wołam go na obiad to wychodzi z kolegami (niby na spacer) .Lecz czasem faceci są mil.Przyniosą kfiaty,przeproszą gdy coś zbroją.Ogulnie faceci są inni i kobiety. |
| Ostatnio zmieniony przez sara123 12-11-2011, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
sara123
Całkiem nowy
Dołączył: 12 Lis 2011 Posty: 2
Poziom: 1
|
Wysłany: 12-11-2011
|

|
|
| Kobiety umią o siebie zadbać np.większość kobiet myje się codziennie,gotuje ,sprząta po syfie męża,myje gary,odkurza i dużo kobiet pracuje na utszymaniu męża,a na zmiane koloru paznokci,włosów to musimy sobie zarobić same bo nie dostaniemy pomocy tylko proźbe ,o kase na brołwar. |
| Ostatnio zmieniony przez sara123 12-11-2011, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Joshua79
***

Wiek: 32 Dołączył: 26 Sty 2007 Posty: 112
Poziom: 9
|
Wysłany: 14-11-2011
|

|
|
| Zamiast kwiatów niech ci podaruje słownik ortograficzny. |
_________________ Ludu pracujący! Buduj się!...sam
podpisano: Zmora inspektora. |
|
|
|
 |
starywyjadacz
.

Dołączył: 27 Paź 2011 Posty: 10
Poziom: 2
|
Wysłany: 15-01-2012
|

|
|
| Joshua79 napisał/a: | | Zamiast kwiatów niech ci podaruje słownik ortograficzny. |
celna uwaga, skąd w ogóle tutaj takie tematy się biorą i tacy ludzie? |
|
|
|
 |
Doradca

..

Dołączył: 27 Lis 2006 Posty: 25
Poziom: 3
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|