|
Próba włamania do mieszkania |
| Autor |
Wiadomość |
julka
.

Dołączył: 30 Gru 2007 Posty: 14
Poziom: 2
|
Wysłany: 10-01-2008 Próba włamania do mieszkania
|

|
|
| W mojej klatce zaczęli zamykać dodatkowe drzwi izolujące klatkę i powieszono kartkę informującą o powodzie takich działań - prób włamywania się. Może ktoś wie na ten temat coś więcej? |
|
|
|
 |
kurczaki
***


Dołączył: 06 Wrz 2006 Posty: 102 Skąd: Wrocław
Poziom: 9
|
Wysłany: 10-01-2008
|

|
|
| A która to jest klatka? |
|
|
|
 |
Michal
..

Dołączył: 12 Lis 2007 Posty: 20
Poziom: 3
|
|
|
|
 |
kurczaki
***


Dołączył: 06 Wrz 2006 Posty: 102 Skąd: Wrocław
Poziom: 9
|
Wysłany: 16-01-2008
|

|
|
| Taka kartka jest chyba w każdej klatce - pisana na komputerze, wywieszona na tablicy korkowej. |
|
|
|
 |
Piotr
** * * **

Dołączył: 22 Lis 2007 Posty: 251
Poziom: 14
|
Wysłany: 30-01-2008 Tak, chodzi o klatke 63
|

|
|
Była próba włamania do mieszkania na parterze - własciciele nie mogli się dostać do domu (ok. 20:00!!) ponieważ jakiś miły osobnik (osobniczka? - żeby nie dyskryminować) rozpieprzył/a im zamek - próbując nieudolnie się włamać.
Trzeba uważać, ponieważ wciąż po bloku kręcą się nie tylko właściciele mieszkań ale i ekipy budowlane i w taki tłum osób łatwo może się wkręcić osoba zainteresowana "włamem".
Teraz jest lepiej - bo domofony działają.
Chociaż mieszkańcy 63 nie mają dzięki temu dostępu do mieszkań (brak dojścia do klatki) |
_________________ Life is all the pain we endeavour |
|
|
|
 |
muńka
*** ** ***

Pomogła: 3 razy Dołączyła: 13 Lip 2006 Posty: 513 Skąd: Wrocław
Poziom: 20
|
Wysłany: 01-02-2008
|

|
|
W 57 domofonu nie ma :/
Po korytarzach kręcą się jacyś ludzie i np. dzwonią do kilku mieszkań, po czym odchodzą nie czekając nawet, czy ktoś otworzy :> (np. wczoraj ok. 15-17) |
|
|
|
 |
hubi
** * * **

Pomógł: 1 raz Dołączył: 12 Lip 2006 Posty: 290
Poziom: 15
|
Wysłany: 04-02-2008
|

|
|
| JA w weekend widzialem jakich ludzi zatrudnia teraz budopol, no to sie nie dziwie ze sa proby wlaman, Zatrudnili goscia ktory na dworcu glownym paral sie oszukiwaniem ludzi, czyli zebraniem niby na bilet do domu, bo go okradli, a jak ktos mu zwrocil uwage ze juz kilka dni tak zbiera to malo go nie pobil. Facet sprawial wrazenie ze przychodzi do pracy po to tylko aby cos ukrasc. Rozumiem ze sa problemy z ludzmi do pracy, ale zeby takich ludzi zatruniac i to w miejscu gdzie nie jest sie wstanie dopilnowac delikwenta.[/list] |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|